Co zaśpiewać na Mszy? V Niedziela Wielkiego Postu, rok C

Wielki Post jest dla mnie zawsze wielkim odkryciem. Nieodmiennie uderza mnie zderzenie dwóch rzeczywistości – mojego grzechu i miłosierdzia Pana. To w Wielkim Poście wezwani jesteśmy do pochylenia się nad naszą słabością, do uświadomienia sobie, że sami nic, ale to absolutnie nic, zrobić nie możemy.

To właśnie w Wielkim Poście Pan najbardziej pochyla się nad nami i z tego naszego grobu i ciemności nas wyciąga. Wielka tajemnica. On Idzie za nas na Mękę, wiemy to, ten czas się zbliża, czujemy, że kres jest blisko. Już niedługo będziemy przeżywać Misterium Męki i Śmierci. Będziemy patrzeć na Chrystusa Umęczonego i Cierpiącego. Na szczęście znamy zakończenie tej historii, wiemy, że po nocy Golgoty będzie światło Poranka. Prośmy, by Pan nas przez ciemność przeprowadził, by wywołał z grobu jak Łazarza, by przebaczył jak niewieście w dzisiejszej Ewangelii. Żeby nasza radość była prawdziwa. Żeby nasza wdzięczność była prawdziwa. Żeby nasza wiara była prawdziwa. Prośmy, byśmy umieli wytrwać przy Nim.

Wejście: Zbudź się, o śpiący (t. Ef 5, 14; Ps 27, m. D. Kusz OP, Niepojęta Trójco II, str. 252).

We wspólnotach, w których dorośli przygotowują się do przyjęcia chrztu w czasie Wigilii Paschalnej, w V niedzielę Wielkiego Postu odprawia się trzecie skrutynium i czyta Ewangelię o wskrzeszeniu Łazarza. W innych kościołach usłyszymy fragment o tym, jak Pan przebacza wszystkie grzechy kobiecie złapanej na cudzołóstwie. I w jednej historii i w drugiej mowa jest o wielkim przebudzeniu – ze snu śmierci i z grobu grzechu. Razem z Łazarzem i z kobietą, która została przyłapana na grzechu, doświadczyła jego skutków – opuszczenia przez ludzi, upokorzenia, strachu, niepewności – możemy dzisiaj wołać, by Pan nie zakrywał swojej twarzy, by się zmiłował i wysłuchał modlitwy. Bo przecież On obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?

Przygotowanie darów: Nawróć nas, Panie (t. Liturgia Godzin, m. J. Gałuszka, Niepojęta Trójco II, str. 291).

Ta pieśń to wielkie wołanie o przywrócenie utraconej godności i łaski. Przez wzgląd na Twoje imię, Panie, zachowaj mnie przy życiu; w swej sprawiedliwości wyprowadź mnie z utrapień!

Komunia: Panie mój, nie jestem godzien (m. A. Gouzes OP, opr. br. dominikanie, Niepojęta Trójco I, str. 172).

Nie jesteśmy godni, by spożywać Ciało i Krew. A jednak Pan mówi tylko słowo i całe życie się zmienia, dusza odżywa. O taki cud dla nas trzeba nam się modlić.

Uwielbienie: Duszo Chrystusowa (Siedlecki, Niepojęta Trójco II, str. 212, inne).

Prawdopodobnie nie wszyscy się zgodzą, że jest to pieśń na uwielbienie. Ale dla mnie – a przecież wielbić Pana można na różne sposoby – tak. To modlitwa, w której wołamy o pomoc, ale wołamy z niezachwianą pewnością, że to jest możliwe – uzdrowienie, uświęcenie, napojenie, umocnienie. I wielbić Go w tym wołaniu – to dla mnie mocne świadectwo wiary.

Zakończenie: Króla wznoszą się ramiona * Vexilla Regis prodeunt ( Siedlecki str. 87, Niepojęta Trójco II, str. 280, inne).

Coraz bliżej kres. Wpatrywać się nam trzeba w Krzyż – centrum Kościoła, klucz do Tajemnicy Paschalnej. Trwać nam trzeba w tym czasie przy Krzyżu. Odkrywać Jego piękno i mądrość. Umacniać się. Szukać w nim nadziei. Amen.

 

Zobacz także