Co zaśpiewać na Mszy? XV niedziela zwykła, rok C

Niby to wszystko wiemy i znamy od lat, a jednak Kościół stale przypomina: „Miłujcie się wzajemnie…”. A dzisiejszej niedzieli Liturgia Słowa zastawia na nas sprytną pułapkę. Teraz już nie ma odwrotu: we fragmencie z Księgi Powtórzonego Prawa usłyszymy, że „polecenie, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem”.

A w Ewangelii o Samarytaninie: „Idź i ty czyń podobnie”. Wszystko jasne. Skoro to nie przekracza moich możliwości, a ja wciąż rzadko zauważam w sobie gesty miłosiernego Samarytanina, to znaczy, że się obijam. Ale, całe szczęście, nie wszyscy tak mają: ostatnio moja przyjaciółka zatrzymała się przy leżącym nieprzytomnie człowieku (tego akurat nie zbójcy, a procenty powaliły – ale czy to ma znaczenie?), obok którego dziarsko maszerowała cała porannie zatłoczona ulica Grodzka nie zauważając, że jest ponad 30 stopni, a on leży w słońcu, zakrwawiony i prawie bez życia. Są miłosierni wśród nas i należy od nich tego dobra zaczerpnąć (a przy okazji tego ich przekonania, że nie robią niczego niezwykłego, tylko rzeczy naturalne i oczywiste).

Antyfona na wejście (Ps 17, 15):

W sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, * nasycę się Twym widokiem, * gdy ukaże się Twoja chwała.

Wejście: Niech oblicze Twe (m.: J. Sykulski, Niepojęta Trójco I, s. 289)

Kolekta rozpoczyna się od słów: „Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej prawdy…”, a w końcówce pierwszego czytania usłyszymy „… gdyż słowo to jest bardzo blisko ciebie…”. Pospawałem te dwie frazy i wyszła mi z tego pieśń na Przygotowanie darów. Jeśli analogia jest zbyt odległa, to przepraszam, ale mnie przekonuje, a że redakcja serwisu prosiła mnie o przygotowanie moich propozycji, niniejszym proponuję (nikogo oczywiście nie zmuszając):

Przygotowanie darów: Twoje słowo jest lampą dla moich stóp (m.: J. Sykulski, Niepojęta Trójco I, s. 304)

Komunia: Miłujcie się wzajemnie (m.: U. Rogala, Niepojęta Trójco II, s. 224)

Uwielbienie: Bądźże pozdrowiona, Hostyjo żywa (mel. trad., Siedl., KUL., czterogłosowe opracowanie R. Wędzickiego OP w Niepojęta Trójco II, s. 348)

Uważam, że we współczesnym śpiewie liturgicznym jest stanowczo za mało chorału. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest to pierwszy śpiew Kościoła. Dlatego na zakończenie proponuję zaśpiewać gregoriańskie Ubi caritas, które jest melodyjne, dość proste i dla wielu rozpoznawalne, więc są szanse na zasymilowanie tego śpiewu.

Zakończenie: Ubi caritas (antyfona gregoriańska, Liber Usualis, Niepojęta Trójco II, s. 246, lub choćby tutaj)

Gdzie jest miejsce na miłosierdzie i miłość, tam jest Bóg.

 

Zobacz także