Czas próby

Poniedziałek VII tygodnia wielkanocnego, lit. słowa: Dz 19,1–8; J 16,29–33

Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego (J 16,29).

To doświadczenie uczniów jest dla nas niezmiernie ważne. Nam także wydaje się, że wierzymy. Podobnie jak uczniowie usłyszeliśmy słowa Pana Jezusa, uważamy je za prawdziwe, chcemy według nich żyć. Na ile wierzymy, okazuje się w chwili próby. Nie musi to być od razu próba na miarę tej, jakiej doświadczyli uczniowie, ale zawsze próba pokazuje nam, czy prawdziwie wierzymy.

W przypadku Apostołów zmieniła się sytuacja po spotkaniu Zmartwychwstałego i Zesłaniu Ducha Świętego. Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę? (Dz 19,2) – to pytanie św. Pawła pozostaje dla nas aktualne. Oczywiście otrzymaliśmy zarówno chrzest, jak i bierzmowanie, sakramenty, w których otrzymaliśmy Ducha Świętego. Ale daru osobowego, daru, który jest Osobą, nie otrzymuje się jak przedmiotu. Aby stał się on prawdziwym darem, musimy na niego odpowiedzieć z głębi naszej osoby. Osoba–Dar, Duch Święty jest jednocześnie Osobą–Miłością. Na ile przyjęliśmy Go, pokaże się po czynach miłości, po naszym otwarciu na drugiego człowieka. Jedynie gest miłości z naszej strony uwalnia nas od zamknięcia w samotności i buduje przestrzeń spotkania. Jeżeli nawet nie udaje się jej doświadczyć ze strony drugiego człowieka, to jest ona żywa przez udział w tym samym Duchu, który jest Duchem– –Komunią. Nie jesteśmy już wtedy samotni i tym samym zwyciężamy świat, przestrzeń nieustannych rozgrywek samotnych, zagubionych w sobie ludzi. O tym doświadczeniu mówi Pan Jezus do swoich uczniów wobec ich rozproszenia się po Jego aresztowaniu i pozostawienia Go samego w obliczu procesu: Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną (J 16,32).

Pan Jezus doświadczył tego jako Człowiek po to, abyśmy się na Jego przykładzie uczyli zachować ufność: miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat (J 16,33). Lęk nas osamotnia. Pojawia się wówczas, gdy pozostajemy sami wobec bezdusznych sił lub jeszcze większy tam, gdzie stajemy wobec kogoś o złych wobec nas zamiarach. Jeżeli czujemy się ogarnięci miłością kogoś drugiego, lęk znika. To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli (J 16,33). Pokój „w Nim” to pokój przez zanurzenie w Nim, przez to że pozwalamy się Mu ogarnąć i stać Jego częścią. Na tym polega sakrament chrztu i nasza przynależność do Kościoła, który jest Jego ciałem. Pokój jest jednym z owoców Ducha Świętego. Jest on znakiem prawdziwości naszego zawierzenia i wejścia w żywą relację z Jezusem.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 2b, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także