Czeskie roraty raz jeszcze

Dwie płyty i jeden koncert

Dziś wybrałem się na koncert z serii promującej nową wydaną płytę  In adventu Domini znanego i u nas zespołu Schola Gregoriana Pragensis. Ci, conie mogli być tam obecni, mogą wysłuchać krótkich urywków na stronie Supraphonu. Można tam kupić nagrania mp3, a warto wiedzieć, że płyty Supraphonu są dostępne w Polsce. Gorąco polecam tę płytę.

Co tu kryć, w czeskich roratach zakochałem się od pierwszej chwili, kiedy to dane mi było zainaugurować serię mszy roratnich u św. Idziego. Od razu kupiłem sobie płytę i związany z nią śpiewnik. Mieszana schola tyńskiej świątyni pięknie brzmi (z towarzyszeniem organów), a oprócz dobrze tu znanych melodii szczególną atrakcją nagrania jest dwugłosowe Credo z ostatniej ćwierci XVI wieku.

A jak było na dzisiejszym koncercie? Śpiewacy zachwycili mnie i oczarowali – pięknem głosów, zgraniem, płynną frazą. Nic dziwnego – Schola Gregoriana Pragensis to jeden z najznakomitszych chorałowych zespołów, z powodzeniem sięgający również po średniowieczną i renesansową polifonię religijną. Szczególną wartością koncertu i płyty jest pokazanie zmian, jakim podlegały chorałowe śpiewy. Najlepiej to widać na przykładzie adwentowego introitu. Rorate caeli zabrzmiało najpierw jako śpiew gregoriański, potem jako polifoniczny łaciński motet, a w końcu z czeskim tekstem, śpiewanym do dziś: Mnozi spravedlivi. Ten introit za każdym razem brzmi równie naturalnie, nie sprawiając wrażenia czegoś obcego. Ot, pieśń śpiewana od zawsze – i po łacinie, i po czesku, i przez profesjonalnych śpiewaków Scholi, i przez wiernych na mszy roratniej.

Przyznam, że dopiero na tym koncercie usłyszałem, że pewien polifoniczny utwór, znany mi z płyty tyńskiej scholi, jest opracowaniem roratniej melodii, śpiewanej u nas z tekstem rozwijającym pozdrowienie anielskie – Zdrowaś bądź Maryja. Ciekawe, ilu słuchaczy rozpoznało Sanctus znane z płyty Officium Jana Garbarka i Hilliard Ensemble. Tak, to utwór z czeskich źródeł.

Nie zabrakło akcentów związanych z żałobą narodową. Na samym początku David Eben (szef zespołu) stwierdził, że pierwszy utwór dobrze odpowiada modlitwie za śp. Wacława. A była to dzisiejsza antyfona "O", zaśpiewana po czesku na melodię gregoriańską: O Wschodzie, Blasku światłości wieczystej i Słońce sprawiedliwości, przyjdź i oświeć żyjących w mroku i cieniu śmierci. Jako bis czy raczej zamiast bisu zabrzmiało In paradisum, również zapowiedziane jako modlitwa za zmarłego.

Na marginesie koncertu: zastanawia mnie powszechne używanie słowa Adwent w mocno przecież laickich Czechach. Widziałem gdzieś ogłoszenie o adwentowej promocji, gdzie indziej reklamuje się adwentowe piwo, ponoć doskonałe na czas, zwany w reklamie czasem spokoju i wyciszenia. Przy choince na Rynku zapewne śpiewano kolędy, ale w oczy rzuciło się ogłoszenie koncertu pieśni adwentowych.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.