Debata o chorale gregoriańskim w Krakowie

Chorał oderwany od liturgii traci swoją tożsamość - podkreślali w Krakowie uczestnicy debaty, która odbyła się 20 listopada pod hasłem "Chorał gregoriański - źródło inspiracji muzyki europejskiej". Spotkanie odbyło się w ramach I Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Gregoriańskiej.

Debata została zorganizowana w opactwie ojców benedyktynów w Tyńcu. Poprzedziły ją nieszpory w tamtejszym kościele. Jak podkreślał opat klasztoru o. Bernard Sawicki, dla mnichów benedyktyńskich modlitwa chorałowa jest codziennością i normą, dlatego trudno rozważać ją w kategoriach festiwalu muzycznego. "Żyjemy chorałem jak powietrzem. U nas festiwal chorału jest codziennie" – mówił o. Sawicki, otwierając debatę.

Opat przyznał jednak, że sytuacja chorału w kulturze dzisiejszych czasów jest "przedziwna". Zwrócił uwagę na to, że chorał utracił należne sobie miejsce w liturgii. Jest dziś przedmiotem żmudnych badań specjalistów, wykonuje się go tylko w klasztorach i domach formacyjnych lub też sięgają po niego profesjonalni muzycy, którzy nadają mu swoją autorską wizję, często nie mając świadomości, co śpiewają. "Tymczasem prawdziwe miejsce chorału było i powinno pozostać w liturgii" – podkreślał.

Większy optymizm deklarował Marcin Bornus-Szczyciński, który uważa, że chorał gregoriański jest i pozostanie pierwszym śpiewem Kościoła katolickiego. "Nie spodziewam się zmian w tym względzie i dlatego staram się jako kantor wprowadzać go w życie" – powiedział. Jego zdaniem, szansą na rozpowszechnienie chorału jest "poznanie konkretnych tradycji i poszukiwanie własnego sposobu traktowania tej muzyki według własnej duchowości".

Przed sprowadzaniem chorału gregoriańskiego do praktyki koncertowej przestrzegał zebranych ks. dr Robert Tyrała. "Chorał bez liturgii nie istnieje. Źle się dzieje, gdy ktoś próbuje organizować koncerty muzyki chorałowej. Nie żyje ona w występach koncertowych, bo traci tam swoją tożsamość i istotę. Nie da się inaczej zrozumieć tego śpiewu jak tylko podczas świętych czynności Kościoła" – podkreślił. Jego zdaniem nie wolno pozwolić na to, by chorał gregoriański trafiał tylko na sklepowe półki, zamknięty w CD czy DVD i był podziwiany na koncertach, bo to nie jest jego naturalne miejsce.

Festiwal Muzyki Gregoriańskiej "Ars Cantus Gregoriani" zorganizowała Fundacja "Panteon Narodowy Na Skałce" we współpracy z klasztorem ojców paulinów w Krakowie, opactwem benedyktyńskim w Tyńcu, klasztorem ojców augustianów w Krakowie oraz kolegiatą akademicką św. Anny i parafią św. Krzyża.

inf. KAI

 

 

Zobacz także