Delegowanie władzy i rozpoznanie władcy

Od wejścia Jezusa do synangogi w Kafarnaum aż do uzdrowienia trędowatego patrzę na Niego jako na władcę ludzkiego życia i na tego, kto posiada władzę nad demonami. Tak na tym etapie Przejścia opisuje Go Marek. Jest to rodzaj myślenia, w którym wiążemy się z określonym pojęciem i trzymamy się go konsekwetnie, dopóki się da, dopóki jego wyjaśniająca siła się nie wyczerpie.

Jezus jest doskonałym Człowiekiem i Bogiem, który przez swoje człowieczeństwo się nam okazuje i zarazem Bogiem, który to człowieczeństwo transcenduje. Stąd wielość tytułów: Pan, Nauczyciel… Chodzi o to, by używać ich odpowiedzialnie, a to znaczy nie deklamując, a respektując ich semantyczny sens.
 
Zatem Władca. Zachęcałem do współmyślenia nad idealnym typem władcy, bo taki intelektualny manewr pomaga w medytacji nad władczością Jezusa. Od wyników takiego wstępnego przygotowania zależy, co wyniesie się z lektury tych fragmentów Ewangelii, w których władczość Pana wysuwa się niewątpliwie na pierwszy plan.
 
Myślę, że niedyskretne zachowanie uzdrowionego z trądu da się na tym planie dobrze zrozumieć. Potrzeba tylko trochę znajomości człowieka, którą ma każdy, byle tylko na niej uwagę skupić zechciał. Potrzeba też uchwycenia istotnego elementu władzy –  możliwości jej delegacji. Tam, gdzie zjawia się władca, tam będzie delegował część swojej władzy na wybranych poddanych. Czego tu ta delegacja dotyczy i jak się dokonuje? Delegacja przez  polecenie, rozkaz. Dotyczy obszaru władania – ludzkiego życia. Nasze życie biologiczne – cielesne i psychiczne to sekwencja dynamizmów, nad którymi nasza wola nie ma władzy: nie mogę sobie nakazać wyzdrowienia z trądu, nowotworu. Są też takie dynamizmy, nad którymi mógłbym panować, gdybym tylko zechciał, gdybym się skupił. Dowódca, który wstał lewą nogą, nie musiałby sobaczyć Bogu ducha winnego żołnierza, który mu się z rana napatoczył, gdy tylko chciał. Nie muszę iść za emocją wywołaną wpisami na moim blogu, ale mogę ją powściągać, co wcale nie łatwe. W tej sekwencji, sądzę, trzeba patrzeć na delegację władzy nad przejawami ludzkiego życia, której dokonuje Jezus w przypadku uzdrowionego z trądu.
 
Trędowaty wygląda na takiego, któremu można taką delegację powierzyć. Mówi przecież do Jezusa – Jeśli zechcesz, a zatem rozumie sprawę woli. Dlatego Jezus ryzykuje i wydaje mu rozkaz – panuj nad entuzjazmem wywołanym cudownym uzdrowieniem! Ostatecznie wola uzdrowionego okazuje się niezdolna, by powściągnąć wyraz tego entuzjazmu – ma nieopanowany przymus opowiadania o tym, co go spotkało. Jest nieposłusznym nie z powodu złej, ale słabej woli. Ta nie ma władzy nad psychicznym dynamizmem, który wyzwoliło uzdrowienie.
 
Demona zaś rozpoznajemy jako takiego, kto ma złą wolę. Ten pomimo swej znieprawionej natury jest posłuszny. Na demonologii się nie znam, ale w próbie zrozumienia tego posłuszeństwa demona szedłbym śladem br. Tomasza i p. Beaty. On pełniej od nas doświadcza władztwa Boga i swego poddaństwa. Doświadczyć do głębi Boga jako Władcy, doświadczyć do szpiku kości swojej relacji bycia poddanym! Jest majestat, który rzuca na kolana, doznanie Panowania Bożego, któremu nic i nikt nie śmie się sprzeciwić, bo zbyt żywe i dojmujące rozeznanie swej sytuacji ontologicznej, egzystencjalnej w sile nie przeze mnie ustalonej więzi – jestem poddanym Władcy wszystkiego! Zbuntowany poddany knuje za plecami władcy, a przed jego obliczem pada na kolana nie tylko dlatego, by zamaskować swój bunt, ale wbrew swemu buntowi, wbrew swej niezgodzie, a tylko dlatego, że jest poddanym!

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".