Dialog na twardych warunkach

Kilka dni temu słuchając radia Maryja (a i owszem, słucham czasami, próbując zrozumieć to patologiczne zjawisko) trafiłem na telefoniczną wypowiedź młodej dziewczyny, studentki, która dzieliła się swoim rozumieniem dialogu międzyreligijnego.

Wywód był mniej więcej w takim duchu: „Jest oczywiste, że Kościół katolicki posiada jedyną, świętą, boską prawdę, a wszystkie inne religie to herezje. Dialog międzyreligijny może polegać tylko na tym, że wyznawcy innych religii nawrócą się na katolicyzm”. To tylko próbka. Było tam jeszcze kilka „kwiatków”, których nie zapamiętałem. Dziwiłem się natomiast skąd taka specyficzna, zupełnie mi obca mentalność? Pod koniec wypowiedzi padło zdanie, które, nie wiem dlaczego, zdało mi się wszystko wyjaśnić: „bo ja kocham liturgię trydencką i często w niej uczestniczę”.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marek Rojszyk OP

Marek Rojszyk OP na Liturgia.pl

Dominikanin. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się praktyką wykonywania chorału gregoriańskiego. Uczestniczył w nagraniu czterech płyt i brał udział w licznych przedsięwzięciach liturgiczno-muzycznych, szczególnie w zakresie rekonstrukcji dominikańskiej tradycji śpiewu. Pracuje nad popularyzacją chorału gregoriańskiego w środowisku akademickim. Obecnie prowadzi zajęcia z chorału gregoriańskiego odbywające się w ramach działalności Stowarzyszenia „Sztuka Żywota” w Warszawie. Prowadzi bloga pt. "Obyś miał ciało!" w serwisie Liturgia.pl.