Did he who made the Lamb make thee?

Wprawdzie William Blake zadał to pytanie tygrysowi, ja jednak chcę napisać o lwie. W ramach mojej nieustającej akcji (skierowanej głównie do osób duchownych) "Pamiętaj o stworzeniu".

W zeszłym tygodniu papież błogosławił dwa urocze baranki, z których wełny będą tkane paliusze. Natomiast wczorajsze "Metro" na drugiej stronie zamieściło taką oto notatkę:

Artyści cyrku Medrano wystąpili przed Benedyktem XVI. Papież z zainteresowaniem oglądał małe lwiątka. Jedno pogłaskał.

Do tego zdjęcie papieża i lwiątka, które szeroko rozdziawiło paszczę. Próbowałem znaleźć takie zdjęcie w internecie. Nawet mi się udało, na jednym z informacyjnych portali, ale były przy nim takie komentarze internautów, że zrobiło mi się słabo (i przypomniała mi się koszmarna pani Krystyna, sekretarka pewnego instytutu, kierowanego przez profesora A., która dotąd wydawała mi się osobą najbardziej bezinteresowną w złośliwości i chamstwie; widać ma albo niezłą konkurencję, albo liczne potomstwo). Więc zdjęcia nie będzie. Chyba że ktoś ma wczorajsze "Metro" i wie, jak takie zdjęcie wydobyć z papieru i przenieść na monitor (bez użycia nożyczek i kleju, oczywiście).


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.