Dobrodziej, a nie złodziej; szczery, a nie podstępny

Na marginesie ostrzeżenia z Mt 24, 42-44

Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie, gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Złodziej w nocy – czy kimś takim może być Bóg? Wprawdzie śmierć okrada człowieka ze wszystkiego, co posiada, ale Pan Jezus dał nam cenną (bezcenną) wskazówkę, o jakie skarby zabiegać i gdzie je przechowywać. A propos śmierci jako złodzieja, John Leland, o którym trzeba będzie kiedyś osobno opowiedzieć, pięknie porównuje śmiertelne ogołocenie do składania ubrania przed snem, a Stephen Jenks wspaniale opatrzył te słowa muzyką. Nawiasem mówiąc, zespół Cordelia’s Dad nagrał pieśń Idumea z dodaniem pierwszej zwrotki tekstu Lelanda.

Włamywacz przychodzi podstępnie, nocą, kiedy gospodarz nie czuwa, tylko śpi. Wojskowy strateg naciera w miejscu, gdzie jest luka w obronie nieprzyjaciela. Wytrwawny szachista rozsnuwa nici zwycięskiej intrygi niepostrzeżenie dla przeciwnika, bezlitośnie wykorzystując słabe punkty i chwile nieuwagi, a także pozorując własne błędy. Bóg z nami tak nie podstępuje. Wielokrotnie przemawiał do nas, a w czasach ostatecznych przemówił przez Syna, przez każde Jego słowo i czyn, ba!, przez sam fakt Wcielenia. Poucza nas w porę i nie w porę, ostrzega, poucza i prowadzi. Nie kryje przed nami swojej woli i nie czyha na błąd. Mimo to nie brak ludzi, a czasem i całych pobożnych grup, które zdają się widzieć w Bogu intryganta i manipulatora, który poddaje człowieka podstępnym próbom, ukrywa przed nim swoje zamiary i bezwzględnie wykorzystuje każdy błąd. Odkrywanie woli Bożej traktują jak rozwiązywanie trudnej szarady, przy czym niepowodzenie odgadującego ściąga na niego śmiertelne niebezpieczeństwo. Zdarza się, że ludzie boją się, że mogliby z roztargnienia nie wyznać grzechu śmiertelnego na spowiedzi, tak jak gdyby miłosierny Bóg mógł dopuścić, aby Jego wierny sługa popełnił śmiertelną pomyłkę. A tymczasem nie ma Bożej intrygi, tylko historia zbawienia.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.