Dojrzewanie w wierze

Większość z nas została ochrzczona w dzieciństwie. Rodzice, nie pytając o naszą zgodę, wprowadzili nas do wspólnoty Kościoła. Dokonując tego, przyjęli na siebie obowiązek (wraz z chrzestnymi) przekazania nam żywej wiary.

Niestety nie zawsze potrafili się z tego dobrze wywiązać, dlatego tak wielu chrześcijan pozostaje ludźmi ochrzczonymi i w małym stopniu świadomymi tego, w co wierzy. Przekazano nam obrzędy bez ukazania ich sensu i celu. Dlatego każdy ochrzczony powinien zadbać o poznanie rzeczywistości wiary, każdy jest zaproszony do coraz bardziej świadomego budowania relacji z Bogiem i ludźmi we wspólnocie Kościoła. Dobrą okazją do wzrastania w wierze jest okres Wielkiego Postu. W tradycji Kościoła Wielki Post był m.in. czasem katechumenatu, czyli przygotowania dorosłych kandydatów do chrztu, którego udzielano podczas Wigilii Paschalnej, najważniejszej liturgii w ciągu roku.

Niezależnie od tego, czy są kandydaci do chrztu, czy też ich nie ma, jednym z elementów tej pięknej wielkanocnej liturgii jest poświęcenie wody chrzcielnej oraz odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Stąd Wielki Post dla każdego ochrzczonego  staje się okazją aby do tego wydarzenia dobrze się przygotować poprzez refleksję nad tym, co to znaczy, że jestem ochrzczony i czym tak naprawdę jest chrześcijaństwo?

Obrzędy chrzcielne podczas Wigilii Paschalnej rozpoczynają się po długiej Liturgii Słowa, która jest objawieniem Bożego działania w historii. Zwieńczeniem tego objawienia jest śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Wobec Bożego objawienia człowiek pozostaje wolny, Objawienie nie jest przymusem dla rozumu i serca, ono jest zaproszeniem. Stąd pierwszym pytaniem jakie Kościół stawia katechumenom zanim poprzez sakramentu chrztu wprowadzi ich do pełni życia chrześcijańskiego  jest pytanie o wiarę. Czy wierzysz? Czy wierzysz w Boga, który przemówił do ludzi, który z mocą i miłością wkroczył w historię świata? Czy wierzysz w Ojca, Syna i Ducha? Czy wierzysz w to, czego Bóg dla nas dokonał w historii? Wiara jest bramą do Kościoła, jest otwarciem drzwi, przez które Bóg może wejść, aby w nas zamieszkać. Wyznanie wiary jest nie tylko uznaniem objawionej prawdy, ale jest też powierzeniem się Bogu poprzez Kościół i wejściem w relacje z Osobami Trójcy Przenajświętszej.

Przez sakrament chrztu zostajemy wszczepieni w Chrystusa, aby przez Niego, w Nim i z Nim poznawać Boga i mówić do Niego Ojcze. Włączenie w Chrystusa dokonuje się w Kościele i przez Kościół. Jesteśmy powołani do tego, aby stawać się synami Bożymi i żyć nie jak niewolnicy czy słudzy, ale jak ludzie wolni. Jesteśmy też zaproszeni, aby w twarzach otaczających nas ludzi zobaczyć braci i siostry wezwanych jednym powołaniem do Komunii w Chrystusie.

Wyznaniu wiary i decyzji, aby powierzyć się Bogu towarzyszy wyrzeczenie się tego wszystkiego, co się temu sprzeciwia zarówno w nas, jak i w świecie, czyli wyrzeczenie grzechu, Szatana i tego wszystkiego, co do grzechu może nas prowadzić.

W sakramencie chrztu otrzymujemy zadatek życia wiecznego, otrzymujemy łaskę z którą powinniśmy współpracować, aby dokonywało się nasze przemienienie. Współpraca z łaską jest dwojakim działaniem, z jednej strony to życie w Kościele, życie Słowem Bożym, sakramentami, modlitwą, dzięki czemu umacnia się nasza więź z Bogiem oraz z siostrami i braćmi. Z drugiej strony współpraca z łaską to także nieustanne wyrzekanie się zła i odwracanie się od wszystkiego, co do zła prowadzi. Trudno nam dzisiaj uwierzyć, że można żyć bez grzechu, jednak do tego jesteśmy powołani. Jest to możliwe nie dlatego, że jesteśmy silni i mocni, że wysiłkiem własnej woli pokonamy wszystkie pokusy. Jest to możliwe dzięki łasce Bożej. Chrzest jest zaproszeniem do świętego życia, a święte życie polega na wspólnocie z Bogiem. Pan Jezus w Ewangelii opisuje życie człowieka ochrzczonego, posługując się obrazem Krzewu winnego. Chrystus jest Krzewem winnym, a my latoroślami, jeśli jesteśmy wszczepieni w Niego i z Nim zjednoczeni, niesiemy w sobie życie i wydajemy obfite owoce miłości.

Mamy zwyczaj, aby na Wielki Post podejmować mniejsze czy większe wyrzeczenia, oczywiście mają one sens, szczególnie wtedy, gdy nabierają charakteru dzieł pokutnych i kiedy poprzez jałmużnę wspieramy biedniejszych od nas. Przede wszystkim jednak Wieki Post powinien być czasem pracy nad naszą wiarą, ożywienia wiary i umocnienia naszej więzi z Bogiem, uświadomienia sobie chrześcijańskiej tożsamości. Wielkopostna droga dojrzewania w wierze poprowadzi nas do tego, abyśmy podczas Wigilii Paschalnej na pytanie o wiarę, z jeszcze większą świadomością i w wolności potrafili odpowiedzieć: wierzę.

Praca nad wiarą jest związana z pytaniem o motywy praktyk religijnych i decyzji moralnych, jakie w życiu podejmujemy. Rozmawiając z ludźmi, bardzo często odnoszę wrażenie, że motywem życia religijnego i moralnego bywa lęk, poczucie obowiązku czy też przyzwyczajenie. W zderzeniu ze światem takie motywacje mogą okazać się niedojrzałe i albo bardzo szybko porzucimy życie religijne, albo przybierze ono dziwaczne formy. Dojrzała wiara nie prowadzi do dewiacji tylko do rozwoju człowieka, pozwala rozkwitnąć jego głębi, prowadzi do pełnej wolności, której najpełniejszym wyrazem jest autentyczna miłość. Owocem chrztu powinno być dobre, piękne i święte życie jednak łaska, jaką w sakramencie chrztu otrzymujemy nie działa automatycznie, gdyż udzielona jest osobie rozumnej i wolnej, stąd też potrzeba osobistego zaangażowania. Jeden z Ojców Kościoła pisał, „że Bóg stworzył nas bez nas, ale nie zbawi nas bez nas”.

Zdjęcie na stronie głównej © Señor Codo.

 

Zobacz także