Dominikanie rozpoczęli codzienną adorację relikwii Krzyża Świętego

W lubelskim klasztorze dominikanów rozpoczyna się codzienna adoracja relikwi Krzyża świętego. Od 9 września umieszczone w nowym relikwiarzu relikwie wystawione są w kaplicy Firlejów. Bracia kaznodzieje rozpoczęli świętowanie odpustu Podwyższenia Krzyża Świętego Mszą św. przypominającą postać bł. Ignacego Kłopotowskiego.

"Odpust Podwyższenia Krzyża to święto, które ma tradycje w Lublinie już od średniowiecza" – przypomina o. Hieronim Kaczmarek, przeor dominikańskiego klasztoru. Odpust związany jest z obecnością w lubelskiej bazylice relikwi Krzyża świętego. Samo święto powstało w związku z uroczystością poświęcenia bazyliki Grobu Pańskiego, wzniesionej przez cesarza Konstantyna w świętych miejscach Ukrzyżowania i Zmartwychwstania. 14 września 1335 roku, wystawiono do publicznej adoracji relikwie Krzyża Świętego, znalezione przez św. Helenę 15 lat wcześniej. Do czasu kradzieży w 1991 roku, dominikanie przechowywali jedne z największych na świecie relikwii. Klasztor posiada jednak wciąż dwa inne relikwiarze.

Dominikanie wprowadzają codzienną adorację relikwii Krzyża św. by – jak podkreślają – stały się one okazją do modlitwy, a nie były tylko obiektem muzealnym. Nowy relikwiarz zawiera w sobie cząstkę podarowaną klasztorowi przez ofiarodawców z Belgii i pochodzi od relikwiarza, który znajduje się w rzymskim kościele Santa Croce. Nowy relikwiarz ma formę krzyża łacińskiego o zaokrąglonych ramionach. Jest wykonany z czarnego dębu, na skrzyżowaniu ramion w specjalnej oprawie w formie glorii umieszczone są relikwie drzewa Krzyża, na ramionach złocone medaliony z przedstawieniami symboli czterech ewangelistów. Drewniane elementy pokryto powłoką z rozpuszczonego bursztynu.

Do tradycji odpustu jako zdarzenia kulturalnego dominikanie nawiązują zapraszając artystów. Oprócz szeregu innych imprez zaplanowano też koncert Stanisława Soyki, który jest członkiem rady Fundacji "Restaurare Basilicam", wspierającej odbudowę klasztoru dominikanów w Lublinie. Starej tradycji odpustowej i pielgrzymiej stanie się zadość, gdy przed główną Mszą odpustową 14 września nabożne pieśni dziadowskie śpiewać będzie Tomasz Rokosz z przyjaciółmi. Po Mszy ojcowie zapraszają na tradycyjna biesiadę.

Ale odpust u dominikanów to przede wszystkim wydarzenie modlitewne. Świętowanie rozpoczęła 7 września Msza św. we wspomnienie liturgiczne bł. Ignacego Kłopotowskiego, rektora lubelskiego klasztoru na początku XIX wieku. Ks. Kłopotowski odbudowywał klasztor i troszczył się o kult Krzyża św., ale także, co podkreśla o. Kaczmarek, był nowatorem w pracy charytatywnej. – Skutecznie i w nowy sposób walczył z nędzą i ubóstwem, założył w klasztorze dom zarobkowy, gdzie ludzie mogli uczyć się różnych rzemiosł, założył przytułek, była tu jadłodajnia. Uczył tych ludzi samodzielnego dbania o siebie samych – mówi przeor. Postaci ks. Kłopotowskiego poświęcona zostanie tablica pamiątkowa.

W piątek rozpoczęła się codzienna adoracja relikwii, w ten pierwszy dzień wystawionych w ołtarzu głównym. Na odpustową Mszę św. przybył kard. Franciszek Macharski, tercjarz dominikański, od dawna związany z zakonem. Po Mszy i procesji, na Placu po Farze odbyło się nabożeństwo, podczas którego słowo do wiernych wygłosił prawosławny arcybiskup Abel. "Relikwie, które dały początek szczególnemu kultowi krzyża w bazylice, były bardzo ważne dla Kościoła wschodniego – wyjaśnia o. Kaczmarek.

Spotkaniom modlitewnym towarzyszyła także dyskusja – w piątek wieczorem, z dwóch ambon, o krzyżu w życiu katolików i ewangelików mówili bp Zdzisław Tranda z Kościoła ewangelicko-reformowanego i ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor KUL.

inf. KAI

 

 

Zobacz także