Dominus regnavit, Dominus regnabit

Moi chłopcy złożyli dziś swoje pierwsze śluby, nie są więc już nowicjuszami, ale profesami. To było niezwykłe przeżycie, co tu mówić, wzruszające, patrzeć i słuchać, jak składają śluby wobec Boga i Kościoła. A przy okazji zobaczyłem jeszcze kilku moich dawnych uczniów, więc radość tym większa.

Początkowo chciałem im dedykować wiersz ks. Twardowskiego, ale będą inne życzenia, biblijne. (A dzisiejsze mszalne czytanie z Trito-Izajasza było wspaniałym podarunkiem od Kościoła, akurat na dzień składania ślubów: o posyłaniu sług Pańskich tam, gdzie o Panu nie słyszano, gdzie nie widziano Jego chwały.)

Apostoł pisze, że królestwo Boże jest sprawiedliwością i pokojem, i radością w Duchu Świętym1 (Rz 14:17). Dlatego życzę wam: regnum Dei sitis! Tak po prostu. (Jeszcze nie wiecie, co to za forma sitis, ale pewnie w dusznym Krakowie wam wyjaśnią.)

Oprócz życzeń jest i prezent: załatwiłem wam stałą modlitwę karmelitanek z Suchej.

A w ogóle, to strasznie będzie mi was brakować…

1Tę radość szczególnie dziś było widać.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.