Droga Neokatechumenalna o wskazówkach kard. Arinze

List kard. Arinze jest bardzo ważnym krokiem w procesie zatwierdzania Drogi Neokatechumenalnej - mówi w wywiadzie dla agencji ZENIT Giuseppe Gennarini, odpowiedzialny za Drogę Neokatechumenalną w Stanach Zjednoczonych. W wywiadzie odnosi się do listu prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 1 grudnia ub. roku, skierowanego do inicjatorów Drogi Kiko Argüello, Carmen Hernández i ks. Mario Pezzi, dotyczącego sposobu celebracji Eucharystii we wspólnotach Drogi.

Poniżej podajemy pełny tekst wywiadu.

– Jakie znaczenie ma ten list dla Drogi?

Gennarini: Po raz pierwszy zostały przyjęte niektóre zmiany praktykowane w sposobie celebrowania Eucharystii w Drodze Neokatechumenalnej, jako zgodne z prawem adaptacje pomagające współczesnemu człowiekowi, aby lepiej mógł przyjąć łaskę udzielaną mu przez sakramenty. O ile wiem, jest to jedyny przypadek, że grupa eklezjalna otrzymała wyraźne pozwolenie w tym zakresie od Stolicy Apostolskiej.

Dotychczas korzystaliśmy z ustnego pozwolenia Kongregacji, nie było go na piśmie. Istotnie, Jan Paweł II zawsze popierał tę ideę i przedstawił ją w Liście Apostolskim „Dies Domini”, w którym mówił o możliwości, aby „biorąc pod uwagę szczególne wymogi formacyjne i duszpasterskie” mogły odbywać się takie celebracje niedzielnej Mszy św.

– Na jakie zmiany liturgiczne zezwoliła Kongregacja Drodze Neokatechumenalnej?

List Kardynała Arinze akceptuje zasadę, że wspólnoty neokatechumenalne mają specjalną celebrację w sobotę wieczorem. Aby lepiej docenić znaczenie tej zgody, trzeba pamiętać, że wielu sprzeciwiało się tej praktyce Drogi, uważając ją za elitarną i wprowadzającą podział, (chociaż liturgie na Drodze Neokatechumenalnej są otwarte dla wszystkich). Pomimo tego zasada ta została oficjalnie zatwierdzona. Wymóg uczestniczenia raz w miesiącu w celebracjach ogólnych parafii jest już często realizowany, na przykład w kontekście takich uroczystości jak Boże Narodzenie, Objawienie Pańskie, ustanowienie Eucharystii w Wielki Czwartek, święta patronalne, Uroczystość Wniebowzięcia, Wszystkich Świętych, Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

List cytuje także artykuł z Mszału Rzymskiego na temat wprowadzeń1 lecz zmienia go z praktyki nadzwyczajnej na praktykę zwyczajną. Także „echo słowa”2 przed homilią zostało potwierdzone. A ponieważ chodzi o coś zupełnie nowego w Kościele, list wyjaśnia niektóre ogólne wskazania.

List pozwala także, aby znak pokoju był przekazywany przed offertorium3. Aby zrozumieć ważność tego zezwolenia, wystarczy przypomnieć, że zaledwie kilka tygodni przed wystosowaniem tego listu, prefekt Kongregacji wyjaśniał kilkuset biskupom uczestniczącym w Synodzie na temat Eucharystii, że nikt nie został upoważniony do zmiany momentu przekazywania znaku pokoju. Istotnie, niektóre Konferencje Biskupów zwróciły się z prośbą o wprowadzenie takiej zmiany, ale nigdy nie wyrażono na nią zgody. I wreszcie, aktualny sposób udzielania Komunii jest dozwolony na dłuższy czas „ad experimentum”4.

To ukazuje, że nie chodzi o jakąś praktykę wypływającą z braku czci, ale o praktykę całkowicie słuszną, jak może to potwierdzić każdy, kto uczestniczy w Eucharystii wspólnot. W kontekście końcowego zatwierdzenia Statutu jest napisane, że zmiany w chwili obecnej zostały również zatwierdzone „ad experimentum”. Kiedy ten okres „ad experimentum” się skończy, Komisja złożona z przedstawicieli pięciu Kongregacji, które zatwierdziły Statut (Rada do spraw Świeckich, Kongregacja Nauki Wiary, ds. Duchowieństwa, Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz Wychowania Katolickiego) przeprowadzi weryfikację koniecznych dostosowań.

– Dlaczego tak ważną rzeczą jest celebrowanie Mszy św. w małych grupach?

Ponad 70 proc. członków Drogi to katolicy, którzy wcześniej nie praktykowali. Celebracje liturgiczne sprawowane w małych wspólnotach stwarzają środowisko odpowiednie do przyjęcia tych, którzy się oddalili. W społeczeństwie, które jest coraz bardziej zsekularyzowane, indywidualistyczne i anonimowe, Droga oferuje parafii środowisko, w którym osoby ochrzczone, albo nieochrzczone, mogą w prawdziwej jedności odkryć wiarę.

Jednym z problemów Kościoła dzisiaj jest anonimowość w naszych parafiach. Natomiast jednym z owoców Drogi jest odbudowa rodziny poprzez to wspólnotowe doświadczenie. Poprzez to doświadczenie, na przykład, pary małżeńskie mogą doświadczyć przebaczenia i przekazać wiarę swoim dzieciom. W tych odbudowanych rodzinach rodzi się tysiące powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego, a to wszystko dzięki celebracji eucharystycznej w małych wspólnotach wiary. Wspólnota ratuje rodzinę i jak stwierdza „Ecclesia de Eucaristia” formacja wspólnoty, która nie miałaby korzeni w celebracji Eucharystii nie jest autentyczna.

– Niektóre doniesienia dziennikarskie przedstawiają list Kongregacji do spraw Kultu Bożego jako pewnego rodzaju skarcenie i odrzucenie Drogi przez Benedykta XVI ?

Nic bardziej błędnego. Nasze relacje z Benedyktem XVI były zawsze bardzo dobre, także zanim został Papieżem. Kardynał Ratzinger poznał Drogę w latach 70. i wprowadził ją w Niemczech, w swojej ojczyźnie. Jako Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, zawsze nam pomagał i w swoich licznych książkach wypowiadał się o Drodze w sposób naprawdę pozytywny.

Benedykt XVI przyjął inicjatorów Drogi w listopadzie i potwierdził osobiście swoje poparcie dla Drogi oraz radość z powodu wielkich owoców, jakie ona przynosi Kościołowi. Jako wyraz swojej miłości w stosunku do owoców tej Drogi, Ojciec Święty dokona 12 stycznia br. rozesłania na misje dwustu nowych rodzin, które udadzą się do miejsc najbardziej zdeschrystianizowanych na świecie, aby głosić Ewangelię. Bez interwencji Ojca Świętego nie byłoby możliwe zatwierdzenie tych zmian. Czujemy całkowite poparcie ze strony następcy św. Piotra. Kto chce przeciwstawić Benedykta XVI Janowi Pawłowi II fałszuje rzeczywistość.

W tych dniach ukazują się wiadomości całkowicie pozbawione podstaw: chcę przypomnieć, że żaden świecki ze wspólnot neokatechumenalnych nigdy nie głosił homilii w zastępstwie kapłana. Jedna z agencji międzynarodowych zaprzeczyła sama sobie oskarżając Drogę o „nowatorskie praktyki", pisząc jednocześnie o "bardzo konserwatywnej wizji świata".

– Dlaczego, Pańskim zdaniem, Ojciec Święty zatwierdził te zmiany?

Benedykt XVI potwierdził wizję Jana Pawła II, dając to pozwolenie Drodze Neokatechumenalnej na piśmie, ponieważ jest bardzo świadom dramatycznej sytuacji sekularyzacji i konieczności ewangelizowania świata. Podczas ostatniego Światowego Dnia Młodzieży Papież powiedział do Biskupów Niemieckich: „większość ludności nie jest ochrzczona i nie ma żadnego kontaktu z Kościołem, a co więcej nie zna absolutnie ani Chrystusa, ani Kościoła”. Staliśmy się krajem misyjnym – w całej Europie, jak we Francji, w Hiszpanii i w innych miejscach, musimy poważnie zastanowić się nad sposobem, w jaki można by dziś prowadzić prawdziwą ewangelizację, nie tylko nową ewangelizację, ale coraz częściej autentyczną pierwszą ewangelizację. – Istnieje nowe pogaństwo i nie wystarczy starać się utrzymać wspólnotę wierzącą, pomimo iż jest to bardzo ważne; nasuwa się wielkie pytanie: czym jest naprawdę życie? Myślę, że wszyscy razem musimy starać się odkryć nowe sposoby niesienia Ewangelii współczesnemu światu, na nowo głosić Chrystusa i umacniać wiarę.

To wskazuje na wielkie zainteresowanie Ojca Świętego odkrywaniem nowych sposobów i dróg, aby dotrzeć do współczesnego człowieka. I właśnie w tym kontekście należałoby rozumieć te pozwolenia.

– Jaki jest kontekst tego listu?

Ten list jest bardzo ważnym krokiem w procesie zatwierdzania Drogi. W 1997 r. Jan Paweł II zachęcił inicjatorów do przeanalizowania doświadczenia Drogi po 30 latach i do sformalizowania go poprzez opracowanie Statutu. W tym kontekście pięć dykasterii Watykańskich – Rada do Spraw Świeckich, Kongregacja Nauki Wiary, Kongregacja ds. Duchowieństwa, Kongregacja Wychowania Katolickiego, Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów – kilka lat studiowało wieloraką działalność Drogi, przekazując zalecenia, a w zasadzie potwierdzając doświadczenie tego itinerarium katechetycznego.

Praktyka Drogi Neokatechumenalnej była zawsze znana i popierana przez różne dykasterie watykańskie. Już w latach 70., gdy po Soborze Watykańskim II przygotowywano nowy Rytuał wtajemniczenia chrześcijańskiego dla dorosłych, rodzące się wówczas doświadczenie Drogi spotkało się z pochwałą, jako praktyczne zastosowanie tego, co Kuria starała się stworzyć. Inicjatorzy zawsze prowadzili dialog z papieżami, poczynając od Pawła VI, a przede wszystkim z Janem Pawłem II.

– Jakie były do tej pory rezultaty tego procesu?

Treść katechetyczna Drogi w swoim itinerarium5 wtajemniczenia chrześcijańskiego była szczegółowo studiowana przez Kongregację Nauki Wiary, na czele której stał wówczas kard. Ratzinger i została zatwierdzona z niewielkimi modyfikacjami.

Następnym krokiem było zatwierdzenie Statutu, co nie było zadaniem łatwym, gdyż Droga nie jest grupą świecką, ani bractwem kapłańskim, ani stowarzyszeniem. Stolica Święta zdała sobie sprawę z tej złożoności i uznała Drogę nie za ruch czy stowarzyszenie, ale jako itinerarium formacji chrześcijańskiej zdolne do przekazania wiary w dzisiejszym społeczeństwie, zarówno do odnowienia wiary tych, którzy już są ochrzczeni, jak i do wtajemniczenia pogan w wiarę.

Po zatwierdzeniu metody i Statutu, następnym krokiem było studium dostosowań liturgicznych obecnych w tej rzeczywistości liturgiczno-katechetycznej, których efektem jest ten list.

tekst: KAI za ZENIT


1 do czytań mszalnych, przygotowywanych przez członków Drogi

2 krótkie świadectwa członków wspólnoty nt. tego, jak odczytują Słowo Boże w odniesieniu do swojej sytuacji życiowej

3 ofertorium – obrzęd przygotowania darów

4 list precyzuje ten czas na okres 2 lat

5 itinerarium – dziennik podróży lub jej opis

 

 

 

Zobacz także