Feminizm świąteczny

Niektórzy uważają, że Kościół nie jest zbyt przyjazny kobietom. Trudno się dziwić: chociaż wiele jest wzniosłych haseł o godności, posłannictwie i roli kobiety, to po cichu tylko (przynajmniej na Zachodzie) nazywa się Marię Magdalenę isapostolos, równą Apostołom, a są i tacy, którzy chętnie odebraliby karmelitańskim Teresom i dominikańskiej Katarzynie tytuł doktora Kościoła. Wszak to tylko kobiety, gdzie im do Apostołów i czcigodnych teologów...

Warto jednak zauważyć – a wydaje się to tak oczywiste, że często nie zwracamy na to uwagi – że ilekroć wymieniani są święci Pańscy – chociażby w litanii do Wszystkich Świętych czy mszalnych modlitwach – zawsze jako pierwsza wzywana jest kobieta, która jest pierwszą wśród zbawionych: a na imię Jej Maryja. Jak pisał św. Piotr Damiani: cuncta sanctorum merita / transcendit una femina.
 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.