Festiwal „Song of Songs” odbył się w Toruniu

Występy o. Stana Fortuny ze Stanów Zjednoczonych, gospelowej grupy "A4" z Francji oraz urodzinowy koncert "Deus Meus" i "Arki Noego" + to główne wydarzenia ósmej edycji Festiwalu "Song of Songs", który odbył się 24 i 25 czerwca w fosie przy ruinach zamku krzyżackiego w Toruniu. W największym ekumenicznym festiwalu muzyki chrześcijańskiej w Europie Środkowo-Wschodniej wzięło udział ok. 10 tys. osób.

 Na dużej scenie profesjonalnie

Do głównego koncertu organizatorzy zaprosili w sobotni wieczór, oprócz polskich artystów, także tych z północy i południa Europy oraz ze Stanów Zjednoczonych.

Obchodzący w ubiegłym roku 10-lecie istnienia, zespół "Deus Meus" wystąpił ze swymi przyjaciółmi: Mietkiem Szcześniakiem i Bartkiem Jaskotem. Z wymówieniem nazwy kolejnego zespołu mieli problemy sami prowadzący. Uznany od lat wrocławski zespół "Czterdziestu synów i Trzydziestu Wnuków Jeżdżących na Siedemdziesięciu Oślętach", został kolejny raz ciepło przyjęty przez toruńską publiczność.

Po klimatach folkowych nadszedł czas na reggae, który rozbrzmiał dzięki "Maleo Reggae Rockers" i Darkowi Malejonkowi. Zebrani włączyli się żywo we wspólny śpiew, a tabuny kurzu unoszące się wokół sceny świadczyły o tym, że tańcem również można chwalić Boga.

Po ich występie zaproszono zebranych, młodych ludzi do udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Kolonii. Wspomniano jednocześnie osobę Jana Pawła II, który co roku przysyłał na festiwal swoje błogosławieństwo i pozdrowienia.

Przedstawicielami północnej Europy była szwedzka grupa "Mammuth". Uczestnicy festiwalu mogli ich już posłuchać pierwszego dnia festiwalu. Artyści zagrali swój pierwszy koncert w Polsce, ale grane przez nich utwory pełne ekspresji i charakterystyczny ruch sceniczny wykonawców, przysporzył im od razu wyrazy uznania ze strony zebranych. Jak wskazuje nazwa zespołu, artyści reprezentują ciężkie granie, zwłaszcza hardcore – numetal.

Przedstawicielami południowej Europy na festiwalu była z kolei grupa "A4" z Francji, na występ której, po ubiegło dniowej uczcie muzycznej, zebrał się ponownie tłum słuchaczy. Zespół wykonuje muzykę gospel na cztery głosy a capella. Jeremie Virage, Adelino Alves, Emmanuel Cappelare oraz Jerry Fontanet to jednoosobowe orkiestry, których połączenie daje niezwykły muzyczny collage. Naśladowanie trąbki, czy gitary basowej nie stanowi dla nich żadnego problemu.

Na występ o. Stana Fortuny, muzyka, który z czasem usłyszał głos Boga i wstąpił do zakonu franciszkańskiego, wierni sosowicze czekali od wielu lat. "Człowiek orkiestra", jak o nim mówią, gra na gitarze basowej, instrumentach klawiszowych i bębnach. Ponadto sam pisze teksty oraz komponuje muzykę do swoich pieśni. Wszystkie dochody ze sprzedaży płyt przeznacza na pracę z ubogimi w środowisku afroamerykańskich mieszkańców południowego Bronxu, dzielnicy Nowego Jorku. Już od pierwszych chwil można było się przekonać, że nowojorski franciszkanin, to istny wirtuoz gitary basowej. Dzięki swemu talentowi główny gość festiwalu przyciągnął pod scenę nawet tych, którzy na co dzień nie gustują w rytmach hip hopu.

Tegoroczne spotkanie zakończyło się tuż przed godziną 1.00 w nocy, po niezapomnianym koncercie "Deus Meus". Zespół przypomniał swoje największe utwory, które natychmiast podejmowała publiczność, zaś spontaniczny taniec na scenie, porwał także słuchaczy.

Dzień wcześniej na scenie wystąpiła Arka Noego, która świętowała swoje 5-lecie. Pod sceną czekali na występ małych ulubieńców nie tylko rodzice ze swymi pociechami, ale także starsze pokolenie, które chciało na żywo posłuchać najbardziej znanego w Polsce dziecięcego zespołu. Wspólne śpiewanie prowadził jak zawsze Robert Friedrich, który odświeżył aranżacje starszych i znanych piosenek.

Debiuty na małej scenie

W pierwszym dniu imprezy na małej scenie odbył się koncert debiutów, w którym zwyciężyła grupa "Przecinek" z Raciborza. Do konkursowej rywalizacji przystąpiło w tym roku 30 zespołów, do finału jury zakwalifikowało 7.Konkurs rozpoczęła poznańska grupa "Stróże poranka". Trupa wywodząca się z Salezjańskich Wspólnot Ewangelizacyjnych, zachęcała publiczność do tańca "na Boba Marleya". Grażyna Ratajczak z Torunia, tegoroczna absolwentka Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, zaprezentowała z zespołem pieśni z własnymi tekstami, także w języku angielskim. Z kolei grupa Miktam wykonała utwory z pogranicza celtyckiego i bałkańskiego folku, szant i poezji śpiewanej, przy dźwiękach mandoliny. Kolejny zespół, "Noc jak co dzień", to laureat Przeglądu Sceny Muzycznej Dla Miłujących Bliźniego "Pieśń nad Pieśniami", który odbył się w maju w Toruniu. Po czterech zespołach, mocniejsze brzmienie zgotowała widowni grupa "Delacore" z Mińska Mazowieckiego, które znów złagodził występ Kariny Kalczyńskiej z zespołem "Pod prąd" z Bydgoszczy. Jako ostatni wystąpił zwycięzca – grupa "Przecinek" z Raciborza, której przyznano pierwszą nagrodę za "bardzo inteligentne wykorzystanie brzmienia czarnej muzyki spod znaku «Blue-Note» lat 70, najciekawszy image oraz radość i spontaniczność występu na scenie". W nagrodę, sfinansowaną przez Stowarzyszenie "Song of Songs", zespół "Przecinek" będzie mógł nagrać profesjonalny teledysk.

Ze sceny

Na festiwalu, noszącym w swej nazwie i założeniu aspekt ekumeniczny, nie mogło zabraknąć modlitwy "aby stanowili jedno". W sobotni wieczór odprawiono nabożeństwo ekumeniczne, które rozpoczęło się procesyjnym wniesieniem Biblii i zapaleniem świecy na scenie festiwalu, przy śpiewie kanonu z Taize "Ty jesteś źródłem życia" wykonanym przez "Deus Meus". Na nabożeństwo złożyła się m.in. Liturgia Słowa oraz Liturgia Pokutna, podczas której odbyła się modlitwa wstawiennicza za Kościół, wszystkich chrześcijan, za artystów, naukowców, ludzi pracy, oraz budowniczych pokoju i sprawiedliwości. Na zakończenie spotkania zostało udzielone uroczyste błogosławieństwo.

Poza sceną

Już w piątkowe popołudnie rozpoczęły się, w ramach "Song of Songs", I Toruńskie Warsztaty Gospel. W ciągu dwóch dni, w Młodzieżowym Domu Kultury w Toruniu, 60 osób zdobywało szlify w śpiewie utworów gospel w układzie czterogłosowym. A w sobotnie popołudnie zaprezentowali swoje umiejętności przed koncertem finałowym.

Jak co roku organizatorzy festiwalu zaprosili na wspólne dziękczynienie podczas uroczystej Eucharystii, artystów i uczestników toruńskiej imprezy. – Chcemy nie tylko słuchać pięknej muzyki, ale chcemy umocnić się w wierze, która ma nas zjednoczyć – wołał bp Andrzej Suski, ordynariusz toruński podczas koncelebrowanej Mszy św. w katedrze św. Janów 25 czerwca.

Międzynarodowy Ekumeniczny Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej Song of Songs, który odbył się w Toruniu już siedmiokrotnie, jest największą w Europie Środkowo-Wschodniej prezentacją artystów wykonujących współczesną, profesjonalną muzykę chrześcijańską, adresowaną do młodych ludzi. Inspiracją artystów, utożsamiających się ze sceną chrześcijańską, jest Ewangelia, a ich twórcza działalność jest także formą świadectwa wiary.To muzyczne spotkanie nieprzypadkowo odbywa się w mieście Kopernika. Toruń od kilku stuleci ma szczególnie sprzyjający klimat do spotkań o charakterze ekumenicznym. To tu w 1645 r. odbyło się słynne na całą ówczesną Europę Colloquium Charitativum, braterskie spotkanie – jak je nazwano – które było pierwszym po Reformacji dialogiem katolików i protestantów w celu poszukiwania pokoju i zbliżenia między dwoma Kościołami, już podzielonymi.

inf. KAI

 

 

Zobacz także