Finał festiwalu organowego odbył się w Kielcach

Kilkuset melomanów uczciło 250. rocznicę urodzin Mozarta podczas finałowego koncertu XVII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i sakralnej kościele pw. świętego Józefa w Kiecach.

W sobotni wieczór ostatniego dnia września kościół pw. świętego Józefa Robotnika rozbrzmiewał wokalem młodych głosów z Chóru I LO z Mielca. Młodzieńczy śpiew uzupełniały dojrzałe głosy Chóru Kameralnego. Solistami byli: sopranistka Renata Drozd, mezzosopranistka Renata Dobosz oraz Tomasz Janczak – tenor i Jacek Ozimkowski – bas. Grali muzycy z Orkiestry Filharmonii Rzeszowskiej pod dyrekcją Marka Pijarowskiego. Wykonane były utwory Wolfganaga Amadeusza Mozarta: "Regina coeli laetare", "Ave Verum" i "Msza Koronacyjna".

– Msza była wspaniałym widowiskiem muzycznym i wokalnym – ocenia prof. Jerzy Rosiński, na co dzień organista w kieleckiej bazylice katedralnej, a podczas festiwalu odpowiedzialny za jego poziom artystyczny. – Ci młodzi ludzie nie śpiewali poszczególnych utworów wielkiego kompozytora, ale śpiewali po prostu Mozarta – nie ukrywał swojego zachwytu prof. Rosiński.

Zdaniem melomanów, którzy uczestniczyli we wszystkich trzech koncertach, festiwal zorganizowany przez Kieleckie Centrum Kultury, spełnił ich oczekiwania zarówno pod względem artystycznym, jak i organizacyjnym. – Patrząc na zachowanie publiczności no i przede wszystkim na dobór repertuaru oraz jego wykonanie mogę uznać, że festiwal spełnił oczekiwania nawet wysublimowanych gustów muzycznych. Osobiście cieszę, że przez 16 lat impreza ta na stałe zapisała się w świadomości kielczan. Odnoszę wrażenie, że nasi melomani czekają po prostu na nią. Trudno oceniać festiwal w porównaniu z ubiegłymi latami. Każdy bowiem miał swój urok i był jedyny w swoim rodzaju – powiedział prof. Jerzy Rosiński.

inf. KAI

 

 

Zobacz także