Gdańsk: Abp Sławoj L. Głódź odbył ingres do archikatedry oliwskiej

Abp Sławoj Leszek Głódź, nowy metropolita gdański, odbył ingres do archikatedry Trójcy Świętej w Gdańsku-Oliwie. W uroczystości wzięło udział kilkudziesięciu biskupów z Prymasem Polski, kard. Józefem Glempem na czele, a także politycy.

Katedra oliwska wypełniona była po brzegi, wierni stali też przed świątynią, gdzie ustawiono dla nich telebim. Abp. Głódzia witano w katedrze oklaskami. Uroczystość poprzedziła defilada marynarzy, a procesji towarzyszyła muzyka wojskowej orkiestry.

Wśród hierarchów obecny był nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, kard. Henryk Gulbinowicz metropolita wrocławki, arcybiskupi i biskupi oraz zwierzchnicy innych Kościołów chrześcijańskich, przedstawiciele gminy żydowskiej i muzułmanów.

Gości przywitał biskup pomocniczy gdański Ryszard Kasyna. On też przeczytał komunikat nuncjatury apostolskiej o nominacji abp. Sławoja Leszka Głódzia na metropolitę gdańskiego. Po wejściu do archikatedry abp Głódź modlił się przed Najświętszym Sakramentem i przy relikwiach św. Wojciecha, którego uroczystość diecezjalna przypada 27 kwietnia.

Protokół z objęcia rządów przez arcybiskupa Głódzia podpisali członkowie Kolegium Konsultorów Archidiecezji Gdańskiej. Poprzez nuncjusza apostolskiego abp Tadeusz Gocłowski przekazał nowemu metropolicie swój dotychczasowy pastorał i abp Głódź objął katedrę.

Witając swojego następcę, abp Tadeusz Gocłowski wyraził wdzięczność Duchowi Świętemu za podjęcie przez abp. Głódzia posługi w Gdańsku. „Stałeś się naszym pasterzem i ojcem” – podkreślił. „Pozwól więc, że powiemy: drogi Ojcze! Tak rozumiemy twą posługę w Kościele gdańskim, na ziemi ubogaconej wiarą Kaszubów, odwiecznych tu gospodarzy. Na ziemi mądrych Wojciechowym doświadczeniem gdańszczan. Na ziemi gospodarnych gdynian, gościnnych mieszkańców Sopotu i całego Wybrzeża. Odważnych i pracowitych ludzi morza” – mówił abp Gocłowski. – Wnoś swą pracę, doświadczenie zdobyte w Stolicy Apostolskiej, doświadczenie biskupa polowego i konsekwencje odważnego Kościoła warszawsko-praskiego” – mówił abp Gocłowski.

Zachęcał przy tym nowego metropolitę, by prowadził wszystkich drogami prawdy i szacunku dla każdego człowieka, w duchu nauczania Jana Pawła II. „Jesteś widzialnym źródłem i fundamentem jedności w Kościele gdańskim, mamy tego pełną świadomość, jednego Kościoła, nie dzielonego sztucznie” – stwierdził abp Gocłowski.

Swoje wystąpienie ustępujący metropolita zakończył życzeniem: „Niech Pan Bóg ci błogosławi w twojej pracy, a my będziemy cię wspierać modlitwą i służbą Bogu, według twojej wizji i twojej woli”.

Słowa podziękowania dla abp. Gocłowskiego za jego posługę wypowiedział nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk. Zwrócił się także do nowego metropolity podkreślając, że przejmując bogate dziedzictwo archidiecezji gdańskiej, które poprzednicy budowali z dużym trudem, abp Głódź ma je strzec i ubogacać przykładem, by "współczesne pokolenie wiernych mogło wzrastać w wierze, nadziei i miłości". Nuncjusz apelował też do wiernych, by otoczyli nowego pasterza modlitwą, miłością i życzliwością.

Homagium – hołd na znak czci i posłuszeństwa – złożyli nowemu metropolicie biskup Ryszard Kasyna, ks. infułat dr Wiesław Lauer, ks. prałat dr Stanisław Zięba, kanclerz Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, przedstawiciele Kapituł: archikatedralnej, wrzeszczańskiej, gdyńskiej i wejherowskiej, przedstawiciele życia konsekrowanego, władz samorządowych, służb mundurowych, świata nauki, świata pracy, Kaszubów, rodzin oraz klerycy Gdańskiego Seminarium Duchownego.

– Dziś do Kościoła gdańskiego przychodzę jako wasz nowy biskup, posłany przez Ojca Świętego Benedykta XVI – powiedział w homilii abp Głódź. – Staję przed wami w duchu wiary i synowskiego posłuszeństwa wobec woli Ojca Świętego, z sercem otwartym ku wam, ludowi tej ziemi, któremu mam przewodzić w drodze ku zbawieniu – mówił. – Przychodzę do was w Imię Pańskie w duchu ufności, że mnie przyjmiecie, że mi zaufacie, otoczycie swoją modlitwą, zrozumiecie, otworzycie swoje serca na posłanie nadziei. Bo biskup ma być świadkiem i sługą nadziei – podkreślał.

Nowy metropolita gdański przypomniał swoją posługę jako biskupa polowego Wojska Polskiego i ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej oraz własne hasło biskupie „Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa). – Z tym biskupim hasłem przychodzę także do was, bo to bojowanie o Chrystusa orężem miłości i prawdy nigdy nie jest skończone, bo wciąż jest On znakiem, któremu w różnych wymiarach sprzeciwiać się będą – mówił. Zaznaczył, że "wolność, która przyszła, nie zakończyła zmagań o miejsce należne Chrystusowi w ojczyźnie, zmagań o prawo do religii w wymiarze publicznym – w wojsku i szkole".

Abp Głódź mówił także o zasługach abp. Tadeusza Gocłowskiego, który przez 25 lat pełnił posługę jako metropolita gdański. – Szczodrze ofiarował Kościołowi Gdańskiemu przymioty swego ducha, serca, umysłu, żarliwość wiary i skuteczność apostolskiej posługi – podkreślał abp Głódź. Przypomniał, że abp Gocłowski był świadkiem i uczestnikiem zmagań o niepodległy kształt ojczyzny, które "rozpaliło zarzewie „Solidarności” i wydarzeń, które przyniosły polityczny przełom". Był też pierwszym metropolitą gdańskim po zmianach terytorialnych w 1992 roku. Podziękował za dokonania nie tylko w archidiecezji gdańskiej, ale także w Kościele polskim i Kościele powszechnym. Wyraził również wdzięczność za odezwę do kapłanów i wiernych po nominacji abp Głódzia na metropolitę gdańskiego. Poprosił abp. Gocłowskiego – z którym łączy go 30-letnia znajomość – o „wprowadzenie w nurt Kościoła gdańskiego” i pomoc w poznaniu go. – Proszę także, abyś w miarę sił i możliwości wspomagał swoją posługą biskupią Kościół, któremu ofiarowałeś tak wiele lat swego życia kapłana i biskupa – powiedział.

Arcybiskup zwrócił się też do wiernych Kościoła gdańskiego, podkreślając, że nie przychodzi z daleka, bo „z ojczyzny, ze stolicy”. – A skoro przychodzę do was z ojczyzny, to znam i was. Bo przecież w każdym polskim sercu, które przechowuje pamięć o drodze polskiego narodu, obecny jest Gdańsk i Pomorze Gdańskie! – zaznaczył. – I nie ma sensu, nie ma potrzeby, mówić o tym, że ci, którzy do was przychodzą nie znają ducha tej ziemi. Czyż Polak, czyż kapłan i polski biskup, skąd by nie przychodził, nie rozpozna chrześcijańskiego i polskiego ducha, którym przeniknięta jest ta ziemia? – argumentował.

Podkreślił, że każdy Polak zna chlubną historię Gdańska i całego Pomorza – zarówno tę wojenną, jak i solidarnościową. – Wasz nowy biskup o tym dobrze wie, i dziś wobec was wyznaje, że ta pamięć Gdańska, budowała i współtworzyła także jego duchową biografię. Tak jak współtworzy duchową biografię tak wielu synów i córek naszej ojczyzny – mówił abp Głódź. Co więcej, w miejscach o których przed chwila mówiłem: w Pucku, Piaśnicy, Gdańsku, Gdyni tę pamięć o wydarzeniach i ludziach włączałem w ofiarę Eucharystyczną celebrowaną z okazji obchodów i rocznicowych uroczystości.

Nowy metropolita nawiązał też do pytań jakie stawiano – także w kontekście jego nominacji – o relacje Polska-Europa. Jego zdaniem, w Gdańsku, przez stulecie wpisanym w szeroki kontekst Europy, nie warto stawiać takiego pytania.

– Dobrze znam Europę, spędziłem w niej ponad 16 lat swego życia, z czego 14 lat w służbie Stolicy Apostolskiej – zaznaczył abp Głódź. Poznałem jej wielkość, ale także i małość: puste kościoły, ustawodawstwo, które za nic ma przyrodzone prawa Boga i świętość ludzkiego życia – mówił.

Zdaniem nowego metropolity gdańskiego, problemem jest nie obecność Polski w Europie, bo nasz kraj wprowadzał do niej św. Wojciech przed tysiącem lat, a potwierdzili jego obecność „Solidarność”, która zburzyła berliński mur, i Jan Paweł II. Problemem jest "kształt duchowy i moralny Europy, który ma wpływ na ludzi, także na naszych rodaków, którzy tam szukają pracy". – Te relacje Polska–Europa powinniśmy jako Kościół diagnozować, przed tym, co złe ostrzegać, modlić się o tchnienie Ducha, o ożywienie wiary, o powrót Europy do swych korzeni, docierać szczególnie do ludzi młodych – wyliczał abp Głódź.

Podał też przykład pojednania: wspólną pielgrzymkę żołnierzy polskich i niemieckich na Jasną Górę. – Ten wysiłek jednania, jaki podejmowałem podczas posługi wśród żołnierzy, został dostrzeżony i doceniony – dodał abp Głódź. – Prezydent Niemiec przed trzema laty przyznał mi Wielki Krzyż Orderu Zasługi RFN. Taką drogą, jednania, będziemy szli. Taką drogą idzie nasze miasto Gdańsk. I taką drogę w duchu chrześcijańskiego pojednania podejmiemy! – deklarował.

Odwołując się do zachęty Jana Pawła II "Wypłyń na głębię!", abp Głódź nawoływał do współpracy duchownych swojej nowej archidiecezji. – Kiedy rozpoczynałem swoją posługę w diecezji warszawsko-praskiej mówiłem, że chcę być proboszczem proboszczów, być blisko małych struktur, poznawać życie ludzi, ich pragnienia i potrzeby – mówił. – Dziś rozszerzam to pragnienie: na wszystkich braci w kapłaństwie, prosząc i zachęcając, aby w sposób naturalny zwracali się do mnie ze swymi potrzebami, troskami, projektami. Bo przecież stanowimy wspólnotę kapłaństwa Chrystusowego, wspólnotę jedności i odpowiedzialności za Kościół – naszą Oblubienicę.

Tłumaczył, że światu potrzebne jest tchnienie świętości, często bowiem od niej ucieka i jej nie dostrzega. – Kościół potrzebuje waszej, bracia kapłani, świętości, otwartości, odpowiedzialności, autentyzmu, kapłańskiego ducha, którego wzór czerpiecie od Chrystusa spotkanego w wieczerniku Wielkiego Czwartku – mówił metropolita gdański. – Nieśmy światu miłość miłosierną wobec grzesznych, słabych i szukających Boga.

Metropolita przypomniał też, że Kościół gdański po wojnie "scalał ze sobą i łączył różne wątki i tradycje, i te lokalne, i te które przynosili tu ludzie i kapłani, przybysze z rozmaitych stron, także ci z Wileńszczyzny i z Kresów południowo-wschodnich". Stąd na terenie archidiecezji wizerunki Matki Bożej ze Stanisławowa, Lwowa, czy Trembowli. – Trwają te kresowe wartości w tradycji Kościoła gdańskiego, trwa pamięć o kapłanach, którzy tu przychodzili – mówił arcybiskup. – I ja jestem stamtąd, od wileńskiej strony, od tamtej ziemi, której patronuje Matka Miłosierdzia co w Ostrej świeci Bramie, ziemi, poprzez którą przeszła apostołka Bożego Miłosierdzia, święta siostra Faustyna Kowalska, i ten którego spotkałem w swych seminaryjnych latach, jej spowiednik, Sługa Boży ks. Michał Sopoćko. Pewnie będzie mi łatwiej, ukształtowanemu w tamtej ziemi wielu nacji, kultur, wyznań i religii, poznawać te słoje różnych tradycji, które tworzą dzisiejsze oblicze Kościoła Gdańskiego – stwierdził.

W szczególny sposób nowy metropolita gdański zwrócił się do Kaszubów, chwaląc ich za "przyjaźń z Bogiem", bogactwo kultury i własnego języka. Wspomniał ks. prałata Hilarego Jastaka, nazywanego "królem Kaszub", a który "zostawił ślad w dziejach tej ziemi, także w jej zmaganiach o wolność". – Uczył ksiądz Hilary ludzi tej ziemi szacunku i miłości do ojczyzny, która jest wielkim darem Boga. Bo ojczyzna doświadczona, przeżyta, przemodlona, jest domem zbudowanym na skale, wartością, która formuje i scala – powiedział abp Głódź. – Nie będziemy ustawać, aby naszą drogę ku Chrystusowi wiązać z drogami ojczyzny, rozpoznawać jej wielkość, piękno, duchowy i religijny wymiar, przeciwstawiać się temu, co ją pomniejsza, czasem wręcz plugawi – zadeklarował nowy metropolita gdański.

Zwrócił się też do kombatantów, żołnierzy II wojny i powojennego podziemia niepodległościowego, tych z grudnia 1970 roku, "także żołnierzy tej wielkiej armii Solidarności” oraz do wspólnoty Rodzin Katyńskich Gdańska.

Specjalne słowa skierował do młodzieży archidiecezji, którą nazwał "stróżami poranka i wiosną Kościoła. – Jesteście pokoleniem nowego wieku, oczekującym jutrzenki świata, jesteście wolni od barier granicznych, bez paszportów, bez wiz, możecie marzyć o wielkim świecie – mówił, prosząc jednocześnie, by nie zapominali o ojczyźnie i kochali swój kraj. – Znajdziecie we mnie przyjaciela i powiernika waszych nadziei i niepokojów – zapewnił.

Deklarował też obronę godności małżeństwa, wspieranie rodzin oraz ludzi morza i ludzi pracy, na ich aspekt ekonomiczny i moralny. – Kościół gdański ma świadomość zaciągniętego wobec nich społecznego długu – mówił arcybiskup. – Ma świadomość krzywdy wyrządzonej, poprzez traktowanie tych ludzi pracy wiary i nadziei, jako wielkiej masy upadłościowej. Będę z Wami, bo Polska pamięta co Wam zawdzięcza!

Metropolita wspomniał też środowiska społeczne, zawodowe oraz więźniów. – Jesteście skazani, ale nie potępieni i nie zapomnieni – powiedział.

Obiecał, że będzie z potrzebującymi, wspomniał na swoje doświadczenia z posługi w diecezji warszawsko-praskiej.

Skierował też słowa do mediów, zaznaczając, że "wyciąga do nich przyjazną dłoń". – Powiedziałem kiedyś, że dziś trzeba nam kapłanów, którzy będą posługiwać się mediami, a nie stawiać się narzędziami w rękach mediów – powiedział. – Pozdrawiam media na terenie archidiecezji i metropolii – media w służbie prawdy i chrześcijańskich wartości , których głos słychać daleko, prasę, radio, telewizję i media elektroniczne.

Deklarował też odwiedziny duszpasterskie w wojskowych parafiach, przypominając jednocześnie postać błogosławionego ks. kmdr ppor. Władysława Miegonia, który dobrowolnie poszedł z marynarzami Oksywia do niewoli i znalazł śmierć w Dachau. Wyraził także nadzieję na wspólną modlitwę z przedstawicielami Kościołów chrześcijańskich a także gminy żydowskiej i muzułmanów.

Na koniec uroczystości, życzenia nowemu metropolicie gdańskiemu złożyli m.in. przedstawiciele Kościoła warszawsko-praskiego, duchowni innych Kościołów chrześcijańskich, żołnierze, młodzież, rodziny archidiecezji gdańskiej, przedstawiciele judaizmu i wyznawców islamu.

Archidiecezja Gdańska obejmuje obszar o powierzchni 2500 km kw. Jej granice opierają się z jednej strony o Bałtyk, z drugiej o Kaszuby oraz rzekę Wisłę. Liczy ok. 1 miliona mieszkańców, ok. 920 tys. wiernych, z czego zdecydowana większość mieszka w miastach.

inf. KAI

 

 

Zobacz także