Głoście chwałę Boga – wspomnienie św. Jacka

Liturgia nie pozwala nam zrezygnować, nie pozwala abyśmy zamknęli się w przekonaniu o naszej niedoskonałości, ułomności, o tym, że nasze gesty, słowa nie są na miarę Najwyższego, że wciąż nie umiemy kochać. Nie pozwala nam uwierzyć w to, że nie ma dla nas nadziei, że na nic nasze wysiłki i starania.

Wszechmogący, wieczny Boże, dzięki Twojej łasce święty Jacek przez wytrwałe głoszenie Ewangelii odnowił i umocnił w wierze wiele narodów, + za jego wstawiennictwem pomnóż naszą wiarę, * abyśmy byli zdolni pracować dla Twojej chwały i zbawienia ludzi. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, + który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Słowa kolekty otwierają nas na nową rzeczywistość, na rzeczywistość całkowicie przemienioną przez naszego Stwórcę i Ojca, bo tylko Jego nieskończona miłość, w której z czułością przygarnia nas do siebie, pozwala, aby to, co niegodne, co połamane, co wydaje się chaotycznym zmaganiem i przegraną walką, stało się dla świata znakiem, abyśmy byli świadkami Jezusa dla tych, których spotykamy. Prosimy o łaskę, bo wierzymy, że w swym miłosierdziu Bóg uzdolni nas do żywej wiary.

Święty Jacek

Wspominamy dzisiaj postać św. Jacka, tego, który zasłynął niezwykła gorliwością i świętością. Misjonarza, który w swej żarliwości głoszenia Ewangelii dotarł aż na Ruś i Prusy. Wiele lat spędził na wędrówkach, nie ustawał w służbie Bogu i braciom. Podziwiany za swą skromność i zapał apostolski, a także za kunszt kaznodziei i przykład prawdziwie oddanego Bogu życia, zyskał wśród braci opinię świętego, a potwierdzeniem żywego kultu była kanonizacja dokonana w 1594 roku przez papieża Klemensa III.

Możemy pomyśleć, że święty Jacek to człowiek szczególnie przez Boga wybrany i zapewne obdarzony predyspozycją do tego, by mówić światu o nieskończonej miłości Stwórcy, że to święty nie na nasze czasy i że nie dla nas taki wzór zmagania o wiarę, która staje się życiem. Tak jest wygodniej, łatwo zostawić zadanie ogłaszania Bożej chwały tym, którzy są tego bardziej godni, którzy w naszym przekonaniu są bardziej odpowiedni, by stać się narzędziem w Bożych rękach. Tymczasem dzisiejsza antyfona na komunię mówi: Pan wysłał uczniów, aby wszędzie głosili: Przybliżyło się do was Królestwo Boże. My też jesteśmy uczniami Chrystusa i nas też posyła każdego dnia na krańce świata, niezależnie od tego, jak bardzo czujemy się do tej misji nieprzygotowani.

W antyfonie na wejście wołamy: Głoście chwałę Boga wśród wszystkich narodów, rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów, bo Pan jest wielki, godzien wszelkiej chwały. To nie jest to wołanie po to, by innych do głoszenia chwały Bożej zachęcić, ale wołanie wspólnoty wezwanych po imieniu przez Wszechmocnego, włączonych w Boże życie przez ofiarę Chrystusa i umocnionych Duchem Świętym, którzy chcą opowiedzieć światu o spotkaniu, w którym uczestniczą. Liturgia nie pozwala nam zrezygnować, nie pozwala abyśmy zamknęli się w przekonaniu o naszej niedoskonałości, ułomności, o tym, że nasze gesty, słowa nie są na miarę Najwyższego, że wciąż nie umiemy kochać. Nie pozwala nam uwierzyć w to, że nie ma dla nas nadziei, że na nic nasze wysiłki i starania. Słowa kolekty otwierają nas na nową rzeczywistość, na rzeczywistość całkowicie przemienioną przez naszego Stwórcę i Ojca, bo tylko Jego nieskończona miłość, w której z czułością przygarnia nas do siebie, pozwala, aby to, co niegodne, co połamane, co wydaje się chaotycznym zmaganiem i przegraną walką, stało się dla świata znakiem, abyśmy byli świadkami Jezusa dla tych, których spotykamy. Prosimy o łaskę, bo wierzymy, że w swym miłosierdziu Bóg uzdolni nas do żywej wiary: Wszechmogący, wieczny Boże, dzięki Twojej łasce święty Jacek przez wytrwałe głoszenie Ewangelii odnowił i umocnił w wierze wiele narodów, za jego wstawiennictwem pomnóż naszą wiarę, abyśmy byli zdolni pracować dla Twojej chwały i zbawienia ludzi.

Bóg przychodzi po to, aby Królestwo Boże stawało się tu i teraz w naszych sercach, przychodzi byśmy Dobrą Nowinę mogli przekazać naszym braciom. Trzeba abyśmy pamiętali, że bliskość, do której Bóg nas zaprasza jest bliskością, która ma stawać się źródłem. To niezwykłe spotkanie w czasie Eucharystii, uczta, na której spożywamy Ciało i pijemy Krew Boga, to czas, kiedy przychodzimy tacy, jak zwykle: niegodni, przepełnieni ciemnością i brakiem nadziei. Wciąż odkrywamy smutną prawdę o tym, że więcej w nas egoizmu niż miłości, że jesteśmy ślepi i nie umiemy zobaczyć wokół siebie dobra, wciąż nie potrafimy tego dobra dawać innym, nie umiemy być świadkami prawdy i miłości. Ale Eucharystia to czas zmiłowania, czas, kiedy Bóg przychodzi do człowieka w pełni swej miłości i majestatu, kiedy napełnia nas Bożym życiem, napełnia nas Bożą mocą, odmienia nas, jeżeli tylko chcemy się z Nim spotkać w komunii. I nie będzie to spektakularna przemiana, nie będzie tak, że nagle staniemy się doskonali, że nie będziemy popełniać błędów, nie będziemy ranić, że rozpacz i ciemność nie będą miały do nas przystępu. Przemiana dokonuje się bowiem delikatnością Bożej mocy. To przemiana, która rodzi pragnienie przebywania w Bogu, oglądania Bożego oblicza, kontemplacji tajemnicy, w której dzięki łasce Ojca możemy uczestniczyć Spotkanie z żywym Bogiem staje się początkiem naszego apostolskiego posłannictwa. Ten, kto spotyka Stwórcę, nie może pozostawić tego spotkania tylko dla siebie, bo ten, kto spotyka Stwórcę ma w sobie Jego życie. Uczestnicząc w świętej rzeczywistości, możemy w tę rzeczywistość włączyć to wszystko, czym jesteśmy. Możemy prosić Boga, byśmy przez święte życie naśladowali misterium męki pańskiej(modlitwa nad darami).

Potrzeba tylko naszej otwartości i wierności w przychodzeniu do tego, który jest prawdziwym Źródłem, potrzeba tego, byśmy chcieli ocalić nadzieję naszego powołania, byśmy nie rezygnowali i dopóki trwa nasze teraz, dopóki mamy do wykorzystania kolejny dzień ziemskiej wędrówki, świadczyli o naszym Ojcu, który jest w niebie. To zadanie, które jest możliwe do wykonania tylko mocą, przychodzącą spoza nas, ale mocą, która nas przemienia, uświęca i utwierdza. Dlatego prosimy usilnie:

Panie, nasz Boże, święty Jacek całe swoje życie poświęcił głoszeniu prawdziwej wiary, mocą Najświętszego Sakramentu utwierdź nas w tej wierze, abyśmy wszędzie wyznawali ją słowami i czynami. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Zobacz także