Google umie tłumaczyć na łacinę

Google Translate (w polskiej wersji „Tłumacz Google”) - serwis oferujący dynamiczne tłumaczenie krótkich tekstów, jak i całych witryn internetowych - do listy obsługiwanych języków dodał ostatnio łacinę.

Google potrafi – z mniejszym lub większym powodzeniem – dokonywać tłumaczeń z i na ponad 50 języków – obok oficjalnych języków narodowych, są to także języki mniejszości i dialekty. Dodanie do tej listy łaciny było więc krokiem naturalnym i oczekiwanym.

Jak podkreślił w swoim – stworzonym całkowicie po łacinie – wpisie na blogu Jakob Uszkoreit, inżynier firmy Google, łacinie daleko do „martwego języka”, jak bywa nazywana, ponieważ corocznie sto tysięcy amerykańskich studentów zdaje narodowy egzamin z łaciny, a wiele więcej osób na całym świecie wciąż studiuje ten język. O ile więc niekoniecznie nowa opcja tłumaczenia znajdzie powszechne zastosowanie w poczcie elektronicznej czy napisach na YouTube, o tyle może być pomocna przy korzystaniu z naukowych i filozoficznych tekstów, stworzonych oryginalnie po łacinie.

Jego zdaniem, tłumaczenie na łacinę wyróżnia się tym, że większość zdań które mogą być napisane, została już napisana i przetłumaczona na różne języki. Te tłumaczenia nowy system ma gromadzić i wykorzystywać.

Dodatkową opcją jest także przekształcanie tekstu na mowę, które ma pomóc w ćwiczeniu wymowy i akcentowania.

mw/Telegraph

 

Zobacz także