Grupa specjalna

W seminariach, jak sądzę, uczą katechetyki. Na filologiach uczą metodyki nauczania. Ale czy to znaczy, że każdy ksiądz czy każdy absolwent kierunku filologicznego nadaje się na nauczyciela?

A tym bardziej, na nauczyciela grupy złożonej z dzieci chorych na ADHD (część jest leczona farmakologicznie), dzieci, które powtarzają po raz kolejny klasę, i dzieci z tzw. trudnych rodzin? Przecież tam trzeba kogoś, kto ma odpowiednie przygotowanie – albo chociaż specjalny charyzmat, dany przez Ducha Parakleta.

Ale władze oświatowe się tym nie przejmują. Posyła się do takiej grupy świeżo wyświęconego księdza, który zupełnie nie wie, jak sobie z tymi dziećmi poradzić. Na nic jego tłumaczenia, że brak mu przygotowania: władze wiedzą lepiej.

Z drugiej strony, może lepiej, że będzie te dzieci uczył ksiądz świadomy swoich braków i skory do szukania pomocy osoby doświadczonej, niż pani, która z dziećmi robić chce "ikiebanki" (sic!).


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.