Homilia paschalna Melitona z Sardes – fragment na Wielki Piątek

Posłuchajcie wszystkie rodziny narodów i popatrzcie:
Niesłychanego dokonano mordu w samym sercu Jerozolimy,
w mieście Prawa
w mieście Hebrajczyków
w mieście proroków
w mieście uważanym za sprawiedliwe.

A kto został zabity?
I kto jest mordercą?
Wstydzę się mówić. 
a mówić muszę. 
Gdyby mordu dokonano w nocy,
gdyby zabito ofiarę w miejscu odludnym,
łatwo byłoby przemilczeć.

Teraz jednak pośrodku ulicy i miasta,
w samym sercu miasta, na oczach wszystkich
Sprawiedliwy został niesprawiedliwie zamordowany.

I tak oto powieszono Go na drzewie dodając napis, który głosi, kim jest zabity. Kimże jest? Powiedzieć cięzko, lecz jeszcze straszniej nie powiedzieć. Słuchajcie jednak drżąc przed Tym, z którego powodu ziemia zadrżała.

Powiesili Tego, co ziemię zawiesił,
przebodli Tego, co niebo rozpostarł,
przybili do drzewa Tego, co wszystko utwierdził,

Panem jest, a Go znieważyli,
Bogiem jest, a Go zabili,
Królem Izraela jest, a zamordował Go Izrael własną ręką.

O mordzie niesłychany! O zbrodnio nigdy dotychczas nie widziana! Władca w odmienionej postaci, z ciałem obnażonym, nawet odzieniadać mu nie raczono, aby nikt Go nie widział. Dlatego też słońce się obróciło i dzień w mrok się oblekł, aby ukryć Tego, który był obnażony na drzewie, zasłaniając nie ciało Pana, lecz oczy ludzi.

I skoro lud nie drżał
zadrżała ziemia
Skoro lud się nie uląkł
ulękły się niebiosa.
Skoro lud szat nie rozdarł,
rozdarł je Anioł.

Skoro lud nie lamentował,
„Pan z nieba odezwał się grzmotem 
i głos swój dał słyszeć Najwyższy.

Meliton z Sardes, Homilia paschalna 94-98

Tłum. A. Świderkówna, [w:] Pierwsi świadkowie. Pisma Ojców Apostolskich, tłum. A. Świderkówna, oprac. M. Starowieyski, Wydawnictwo M, Kraków 1998, s. 328-329

 

Zobacz także