Huragan Bożej miłości

Boże pomysły mogą powalić człowieka na ziemię. Wydawało się bowiem gorliwemu Szawłowi, że uratuje Jahwe i Jego umiłowany naród przed nową sektą, głoszącą zbawienie w Jezusie z Nazaretu. Jednakże Jahwe, którego tenże Jezus słusznie nazywał Ojcem, wybrał Szawła jeszcze w łonie matki, by swoją gorliwość spożytkował w głoszeniu zwalczanej uprzednio Dobrej Nowiny. Swój wybór Bóg oznajmił mu w blasku oślepiającej światłości, wobec której Szaweł upadł na ziemię. Tak właśnie został pochwycony przez Miłość.

Nawrócenie św. Pawła

Najprawdopodobniej obchodzimy Nawrócenie św. Pawła właśnie 25 stycznia na pamiątkę przeniesienia jego relikwii do nowej bazyliki już w spokojnych dla chrześcijaństwa czasach konstantyńskich. Jednakże teksty Liturgii Godzin mówią nam o zupełnie innej zmianie miejsca. Podobnie jak huragan z ogromną siłą przenosi ciężkie przedmioty na spore odległości, tak samo ten huragan Bożej miłości, o którym mówi liturgia, porwał Pawła i przemienił go z prześladowcy w apostoła.

Treść dnia nawrócenia Apostoła obejmuje nie tylko wydarzenie pod Damaszkiem, ale i całą jego misję. By nie pogubić się w tej obfitości, popatrzmy jedynie na trzy wątki świątecznej liturgii.

Wybranie Pawła przez Boga akcentuje nieuchwytność i niezależność Bożych wyroków. Spodobało się bowiem Bogu objawić swego Syna w życiu Szawła z Tarsu – tak czytamy w autobiograficznym fragmencie Listu do Galatów (1, 15–16) w Godzinie Czytań. Narzędziem wybranym zbawienia narodów nazywa Pawła, w oparciu o słowa Pana do Ananiasza (por. Dz 9, 15), hymn Jutrzni. Zresztą wszystkie brewiarzowe czytania tego święta pokazują Pawła, jako obdarzonego przez Boga darmowym wybraniem.

Zmiana żądnego śmierci chrześcijan faryzeusza z Tarsu w płomiennego głosiciela Chrystusa jest właściwie nazwą własną tego święta(conversio). W tym przedziwnym zwrocie życia Szawła najlepiej widzimy siłę Bożej miłości trafnie porównaną w hymnie Godziny Czytań do huraganu. Także w hymnie wieczornym, srogi zapał wyniszczania imienia Chrystusa, został zestawiony z żarem ognistym, z jakim Paweł głosił miłość Zbawiciela. W czytaniu z Nieszporów Apostoł przyznaje się do tego, że prześladował Kościół. Jednak od razu dodaje, że to łaska Boża pracowała z nim, i dzięki niej mógł się stać głosicielem zbawienia (por. 1 Kor 15, 9–10).

Zapał Pawła, dotychczas wykorzystywany w prześladowaniach, po nawróceniu wyzwalał w nim niespożyte siły apostolskie. Przekonujemy się o tym dzięki homilii św. Jana Chryzostoma z Godziny Czytań. Natomiast trzy zwrotki z hymnu Nieszporów opisują Pawła jako mistyka, siewcę Jego słowa, i w końcu, przez dobrze znane dominikanom porównanie, jako pochodnię zapalającą w świecie światło prawdy. Warto jeszcze, pisząc o zapale Pawła, zwrócić uwagę na prośbę zanoszoną do niego w hymnie Godziny Czytań. Prosimy w niej bowiem o to, by Apostoł nie zapominał o swej pierwotnej miłości, a przez to przywrócił nam gnuśnym nadzieję łaski.

Na przejmującym obrazie Caravaggia Nawrócenie na drodze do Damaszku, oświecony blaskiem Zmartwychwstałego Paweł zdaje się wpadać w ramiona widzianego jedynie przez siebie przyjaciela. Tak właśnie można sobie wyobrażać spotkanie z Bożą miłością. Z siłą potężnego wiatru dotknęła ona Szawła i jego samego przemieniła w huragan roznoszący po wszystkich narodach Dobrą Nowinę o tej wielkiej Miłości.

 

Zobacz także