Ile razy w ciągu dnia można wystawić Najświętszy Sakrament do adoracji?

Sprawom dotyczącym wystawienia Najświętszego Sakramentu poświęcona jest Instrukcja o kulcie tajemnicy eucharystycznej Eucharisticum mysterium wydana 25 maja 1967 roku przez Świętą Kongregację Obrzędów.

Najpierw kwestia błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Udziela się go niezależnie od długości wystawienia, to znaczy, nie ma znaczenia, czy jest ono krótkie, czy długie.

„Jeżeli wystawienie jest krótkie, należy postawić puszkę lub monstrancję na mensie ołtarza; jeżeli się zaś przeciąga na dłuższy czas, można posłużyć się tronem, ustawionym na wyniosłym miejscu; trzeba się jednak wystrzegać, żeby on nie był zbyt wysoko i daleko. (…) Na końcu wystawienia udziela się błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem” (nr 62).

Wystawienie nie może też być na tyle krótkie, by jego jedynym celem było udzielenie błogosławieństwa. Taka praktyka, w samym zamyśle, wypacza prawdziwy sens adoracji: wierni powinni mieć bowiem możliwość modlitwy, i to przede wszystkim modlitwy w ciszy.

Możliwe jest też przerwanie wystawienia, kiedy brakuje osób do adoracji. Schowanie Najświętszego Sakramentu może się wówczas odbyć w sposób uproszczony, to znaczy bez błogosławieństwa. Nie wolno jednak przerywać adoracji częściej niż dwa razy dziennie. Formalnie rzecz ujmując, mamy wówczas do czynienia z jednym wystawieniem (dwu- lub trzyczęściowym), oczywiście zakończonym błogosławieństwem.

„Tam, gdzie z braku odpowiedniej liczby uczestników adoracji nie może się bez przerwy odbywać wystawienie, wolno Najświętszy Sakrament schować do tabernakulum w godzinach przedtem ustalonych i ogłoszonych, ale nie częściej niż dwa razy dziennie, np. około południa i w porze nocnej…” (nr 65).

Jeśli chodzi o organizowanie kilku adoracji w ciągu dnia, to przyznam, że nie spotkałem się z żadnym przepisem regulującym tę kwestię. Trudno, poza tym, udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ wiele zależy od okoliczności modlitwy, kim są uczestnicy, jakie jest ich przygotowanie. Nie wyobrażam sobie, by kogokolwiek zmuszać do kilku adoracji dziennie. Sądzę, że najlepszymi doradcami w takich sytuacjach jest: zrozumienie teologii adoracji Najświętszego Sakramentu, wspomniane reguły, zdrowy rozsądek i duszpasterz.

Dominik Jurczak OP

 

Zobacz także