Imiona

Błogosławieni niedalecy Boga i Bóg sam dla nich szykuje nagrodę. Zapewne, wynagrodzi On nam każdą chwilę smutku ze względu na Niego i każdy gest wprowadzający ład miast niezgody i każdą próbę zadośćuczynienia upokorzonym i skrzywdzonym przez niesprawiedliwy świat. Jednak nie tylko o gesty i geściki tu chodzi.

 

Jezus widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy krółestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.” (Mt 5.1 – 12a)
 
Prawdziwy wymiar Jezusowego nauczania odsłania się, gdy uznamy, że ubodzy w duchu, pokój czyniący, smutni, czystego serca… to nie ci, którym udaje się raz po raz takimi być, ale ci, którzy tacy po prostu są, a więc, że są to imiona ludzi. Imiona, które teraz zna tylko Bóg.
 
Idziemy przez życie próbując je rozgrywać zgodnie z Bożymi przykazaniami i różnie nam to wychodzi. Są jednak rzeczy, które szczególnie leżą nam na sercu. Może właśnie jest to zgoda, może sprawiedliwość, może chwała Pańska, a może akurat najprawdziwisi jesteśmy, gdy nie protestujemy, nie domagamy się, gdy się uniżamy… Wokół tej jednej sprawy zaczyna wirować nasze życie. Wszystkich błogosławieństw nie uda się nam usłyszeć wypowiadanych nad sobą, ale to jedno tak. (Maria Szamot – Genezis: czy ktoś w to jeszcze wierzy? str.78)

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".