In confessione beati Martini (i)

Angielska uczona, Dorothy Whitelock, urodziła się 11 XI 1901. Pod koniec życia pisała: Cieszę się, że mam za patrona św. Marcina; św. Dorota była tylko jedną z tych świętych dziewic, podczas gdy Marcin naprawdę coś zrobił.

Także ja cieszę się, że mam za patrona św. Marcina, biskupa Tours, mnicha, pierwszego ze świętych wyznawców na Zachodzie. Ponieważ – zwłaszcza w tym kraju – jest on zapomniany, postanowiłem poświęcić mu, w ciągu swego rodzaju triduum przed jego dniem, trzy kolejne wpisy.

Na początek hymn, przeznaczony na dzień św. Marcina we wczesnośredniowiecznych hymnarzach. Trzeba bowiem zauważyć, że św. Marcinowi, w odróżnieniu od większości świętych, już wcześnie poświęcono w liturgii osobne hymny. I tak, po hymnach na dzień Wszystkich Świętych, a przed hymnami ‘wspólnymi’, czyli przeznaczonymi – ogólnie – na dni świętych Apostołów, męczenników czy wyznawców, znajdujemy hymny o Marcinie z Tours. Oto jeden z nich. Tylko po łacinie – niech każdy spróbuje sam tłumaczyć (najlepiej, oczywiście, wierszem, co nie znaczy bynajmniej – z rymami), i posmakuje pracy tłumacza. Ten hymn pochodzi z 11-wiecznego manuskryptu z Durham; ujednoliciłem ortografię, i w jednym miejscu poprawiłem tekst (z derogat na derogas).

Martine, confessor Dei,
valens vigore spiritus,
carnis fatescens artubus,
mortis futurae praescius,

qui pace Christi affluens,
in unitate spiritus
divisa membra Ecclesiae
paci reformans unice,

quem vita fert probabliem,
quem mors cruenta non laedet,
qui callidi versutias
in mortis hora derogas;

haec plebs fide promptissima
tui diei gaudia
votis colit fidelibus:
adesto mitis omnibus.

Per te quies sit temporum,
vitae detur solacium,
pacis redundet commodum,
sedetur omne scandalum,

ut caritatis gratia
sic affluamus Spiritu,
quo corde cum suspiriis
Christum sequamur intimis.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.