Inna logika nagrody

XIII niedziela zwykła, lit. słowa: 2 Krl 4,8–12.14–16a; Rz 6,3–4.8–11; Mt 10,37–42

Treścią naszej wiary jest Chrystus. Nie jakaś doktryna, nie mądrościowe wskazania czy zasady moralnego postępowania, ale Jezus Chrystus, wcielony Syn Boży. Dzisiejsze czytania dają jednoznaczne wskazania w tym kierunku.

W Ewangelii Pan Jezus żąda dla siebie miłości większej niż miłość do rodziców, która przecież jest treścią przykazania! Pan Jezus każe siebie miłować bardziej niż nawet swoje własne życie: Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je znajdzie (Mt 10,39). W ten sposób miłość do siebie stawia na tym samym poziomie, na jakim Stary Testament stawia miłość do Boga, którego poleca kochać: z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6,5).

W drugim czytaniu z Listu do Rzymian św. Paweł mówi o sakramencie chrztu, który jest zanurzeniem w Chrystusa i Jego śmierci po to, by razem z Nim żyć. On nie tylko przyniósł zbawienie, ale samo zbawienie dokonuje się w Nim. W istocie On jest naszym zbawieniem. To w Nim mamy nowe życie: Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie (Rz 6,10).

W ten sposób w kontekście tego, co pisze św. Paweł, lepiej nam zrozumieć słowa Pana Jezusa. Dla Jego współczesnych brzmiały one jak bluźnierstwo, które kiedyś mu zarzucili Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga (J 10,33). Można to było zrozumieć dopiero po zmartwychwstaniu i Zesłaniu Ducha Świętego.

Z Ewangelii dowiadujemy się ponadto o innych zasadach, które wynikają z tej tajemnicy, że Chrystus jest naszym zbawieniem. Pan Jezus mówi:

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody (Mt 10,40–42).

Według kategorii tego świata każdy dostaje taką nagrodę, na jaką zasługuje: jeżeli jest dobrym prorokiem, to dostaje nagrodę proroka; jeżeli jest sprawiedliwy, dostaje nagrodę sprawiedliwego… Natomiast tutaj otrzymujemy inną zasadę. Nagrodę proroka otrzymuje nie prorok, ale ten, który przyjmuje proroka jako proroka! Podobnie nagrodę sprawiedliwego otrzymuje ten, który sprawiedliwego przyjmuje jako sprawiedliwego… Takie „nagradzanie” zmienia całkowicie spojrzenie na sprawiedliwość. Często słyszy się o niesprawiedliwości Boga, który jednym daje jakieś dary, a innym ich nie daje. Nasze poczucie „niesprawiedliwości” bierze się stąd, że łaskę–charyzmat utożsamiamy z nagrodą. Natomiast sprawiedliwość, jaką nam prezentuje Pan Jezus, całkowicie zmienia sytuację. Łaska jest tylko darem dla służby. Nikt nie otrzymuje łaski–charyzmatu dla siebie, ale dla innych. Łaska proroctwa jest łaską nie dla tego, który ją otrzymał, ale dla tych, którym on służy. Charyzmatyk jest jedynie pośrednikiem daru. Natomiast samym darem jest Jezus Chrystus. Nagrodę otrzymują ci, którzy umieją ten dar przyjąć za pośrednictwem posłańca, którego nam dał Pan.

Może być teoretycznie taki przypadek, że ktoś otrzymał dar proroctwa i rzeczywiście potrafi je głosić; adresaci je przyjmują, otrzymują nagrodę, ale sam prorok ze względu na swoje niegodziwe życie zostaje odrzucony. Dla nas bardziej konkretnym przykładem byłaby posługa kapłańska, do której stosuje się ta sama logika. Natomiast wierzący, którzy przyjmują kapłana w jego posłudze jako kapłana, oni otrzymują nagrodę kapłana! Sam kapłan otrzymuje nagrodę kapłana, gdy z wiarą sprawuje tę posługę i potrafi ją przyjąć od innego kapłana.

Swoistą ilustracją tej prawdy jest historia z dzisiejszego pierwszego czytania. Elizeusz został przyjęty przez kobietę jako prorok i dzięki temu otrzymała ona nagrodę: proroctwo urodzenia syna. Dalsza historia jej życia i życia jej syna pokazuje, jak spełnia się ta zasada Pana Jezusa. Elizeusz jeszcze raz interweniuje w sprawie syna, przywraca mu życie. I w tym przypadku na podobnej zasadzie: ponieważ został przyjęty jako prorok, rzeczywiście okazał się nim w życiu kobiety i wskrzesił jej syna.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 4, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także