Inny świat Efrema

Wspomnienia ważnych świętych - 9 czerwca

EphremKażdy, kto weźmie do ręki słownik języka syryjskiego, zostanie natychmiast porażony jego niesłychanym bogactwem i pięknem, jego urodą tak potężną i ponętną, że aż dającą siłę do walki o zrozumienie dziwnych na pierwszy rzut oka liter. Język syryjski to język poetów, język teologów, mnichów i heretyków; to język człowieka, który w szczególny sposób doświadczył własnym sercem tego, co Teodoret z Cyru opisywał w swych biografiach mnichów jako „miłość Bożą”. Efrem Syryjski, tajemniczy jak i sama Syria… To, co wiemy o jego życiu można streścić w kilku zdaniach.

Zarys biografii

Urodził się w Nisibis w rodzinie chrześcijańskiej około 306 r. Jego opiekunem był biskup Jakub (jest poświadczona jego obecność w Nicei w 325 r.), wraz z którym ufundował szkołę teologiczną w rodzinnym mieście. Sam Efrem przez całe życie pozostał diakonem, współpracując z następcami Jakuba: Babu, Wologezem i Abrahamem. Nisibis, miasto graniczne, przez cały ten czas było w oku cyklonu wojny persko-rzymskiej. W jego pobliżu zginął Julian Apostata (363 r.). a jego następca, Jowian, oddał miasto Efrema Persom. Efrem wspomina o tych wydarzeniach w swych hymnach. Oczywiście odczytuje dramatyczne losy rodzinnego miasta przez pryzmat Biblii: opisując kolejne perypetie przyrównuje Nisibis do arki Noego, która bez uszczerbku wyszła z potopu, a nawet do powstającego z grobu Chrystusa. Nasz Święty, podobnie jak wielu jego współziomków, uciekł w granice Cesarstwa do Edessy. W tym mieście zorganizował na nowo szkołę. Tutaj też umarł 9 czerwca 373 r. Według przypisywanego mu testamentu (bez wątpienia fałszywego) życzył sobie być pochowanym na cmentarzu dla cudzoziemców.

Efrema życie po życiu

Czy to już wszystko? Istnieją żywoty Efrema, jednakże wszystkie powstały wiele lat po jego śmierci. Według nich, a także część badaczy zgadza się z tą opinią, nasz Święty miałby być anachoretą pod rodzinnym miastem, czyli innymi słowy mnichem. Jednakże taka opinia wydaje się być anachroniczna. Efrem raczej był kimś, kogo możemy określić jako „syna przymierza” – ten rodzaj życia, rozpowszechniony w ówczesnej Syrii, nie ma ścisłego odpowiednika w dzisiejszym Kościele, ale z pewnością nie można go porównywać do życia pustelniczego czy też cenobitycznego owych czasów.

Czytając owe późnie źródła dowiadujemy się, że Efrem był mały, łysy i nigdy się nie śmiał. Żywić się miał chlebem i wodą i nade wszystko miłować samotność i milczenie. Antyczni hagiografowie przypisywali mu ponadto pobyt w Nicei w 325 r., spotkanie z Bazylim Wielkim, podróż po monastycznych centrach egipskich i wreszcie, co wydaje się być najbardziej malownicze, symulowanie choroby psychicznej, aby w ten sposób odsunąć niebezpieczeństwo święceń biskupich. Jednym słowem autorom żywotów tak zależało na świętości Efrema, że obdarzyli go tym wszystkim, co według nich święty mieć powinien. (Swoją drogą ten katalog obowiązków świętego wydaje się być szalenie ciekawy, biorąc pod uwagę zwłaszcza ich dość częstą sprzeczność!)

Gdzie zatem szukać prawdziwego oblicza Efrema?

Kto chce zrozumieć poetę…

… powinien udać się do jego kraju – że powtórzymy za Mickiewiczem. Dodajmy: a jeśli nie może, niech czyta jego teksty!

Sozomen przypisuje Efremowi autorstwo trzech milionów wersów! Nawet jeśli przesadza, jednak z iście antycznym wyczuciem oddaje ogrom dzieła Syryjczyka. Istotnie bowiem Efrem wypowiadał się głównie poprzez swoją poezję. Pisał nieufnie o dziedzictwie greckim (do pogaństwa miał zdecydowanie bardziej negatywny stosunek niż Bazyli, z którym miał się rzekomo spotkać). Dla swojej wspólnoty pisał hymny liturgiczne. Hieronim podaje, że w niektórych kościołach po Piśmie Świętym czytano fragmenty hymnów Efrema (Hieronim zapewnia gorąco, że czytał po grecku efremowy traktat o Duchu Świętym.)

Utwory naszego Świętego możemy podzielić na homile i hymny. Tematami tych ostatnich są święta liturgiczne i wydarzenia opisane w Piśmie Świętym. Prozodia homilii Efrema opiera się na izosylabach (czyli każdy wers ma równą liczbę sylab; w naszej rodzimej literaturze warto sięgnąć np. po Biernata z Lublina). Tekst nie dzielił się na strofy, ale dzięki swej kadencji mógł łatwo zostać nauczony na pamięć. Izosylabizm Efrema był później rozwijany przez kolejnych pisarzy syryjskich, aż do szczytu, który osiągnął Jakub z Sarug. Z kolei hymny dzielą się na wersy i strofy o różnej długości, jednakże rytm (rzadko rym) ułatwiały nauczenie się przez wiernych tych utworów na pamięć.

Wydaje się, że olśniewająca bizantyjska hymnografia kościelna ma swoje korzenie właśnie w syryjskiej poezji Efrema. Dziś korpus poetycki Syryjczyka zachowany jest w prawie wszelkich możliwych językach Wschodu, co oczywiście nie ułatwia pracy edytorom, ale pokazuje niezwykłą popularność tych dzieł. Oprócz poezji możemy czytać także homilie pisane prozą. Teksty Efrema, pełne blasku i świeżości, wydają się być pisane przez człowieka umiejącego patrzeć inaczej na życie niż sugerują to pobożne teksty z VI w. Starożytni obdarzyli go tytułem Harfy Ducha Świętego.

Szymon Hiżycki OSB

 

Zobacz także

Tomasz Dekert

Tomasz Dekert na Liturgia.pl

Urodzony w 1979 r., doktor religioznawstwa UJ, wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne. Autor książki „Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama” (WAM, Kraków 2007) i artykułów m.in. w „Teofilu”, „Studia Laurentiana” i „Studia Religiologica”. Mąż, ojciec czterech córek i dwóch synów.