Ja jestem Niepokalane Poczęcie

 Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.

(…) 8 grudnia 1852 roku, Ojciec Święty Pius IX ogłosił w Bazylice św. Piotra w Rzymie bullę Ineffabilis Deus, w której proklamował dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi: Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.

Echa tych słów pobrzmiewają w kolekcie, w której przywilej bezgrzeszności Maryi wiązany jest ściśle z zasługami męki Jej Syna. Co ciekawe, św. Bernard i św. Tomasz z Akwinu kwestionowali prawdę o tym, że Maryja została uwolniona od zmazy pierworodnej, jako sprzeczną z dwoma dogmatami: powszechności skutków grzechu pierworodnego oraz konieczności odkupienia wszystkich ludzi – a więc także Maryi – przez Chrystusa. Kwestię rozstrzygnął w XIII w. św. Jan Duns Szkot, argumentując, że uwolnienie Matki Bożej od grzechu nastąpiło mocą odkupieńczej śmierci Chrystusa, niejako a priori.

Aby Ofiara Chrystusa, nieskalanego Baranka, mogła być prawdziwie doskonała, trzeba było, by przyjął on ciało z Przeczystej Dziewicy. Maryja cieszy się więc uprzywilejowanym, pierwszym miejscem pośród odkupionych. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. W swojej wszechmocy, z postanowienia swej woli uwalnia Matkę swego Syna od nieszczęsnego dziedzictwa Ewy. Przyodziana w szaty zbawienia, okryta płaszczem sprawiedliwości (Antyfona na wejście), Maryja jawi się jako pierwowzór Kościoła, obraz jego świętości.

Dlatego za Jej wstawiennictwem prosi on Boga, by zachował go od grzechu i zła. By Misterium Odkupienia, które dokonuje się na ołtarzu, a przez które Maryja została uwolniona od jarzma grzechu pierworodnego, było lekarstwem na jego skutki w naszych duszach. Byśmy silni mocą wypływającą ze zbawiennej Ofiary mogli stawić czoło grzechowi w naszej codzienności. By Bóg zachował nas od wszelkiego zła.

Zaledwie w cztery lata po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, Bernardetta Soubirous słyszy w Lourdes z ust samej Maryi: „Je suis l’Immaculée Conception”, „Ja jestem Niepokalane Poczęcie”. Niepokalana sama potwierdza to, w co Kościół – zarówno na Wschodzie, jak i Zachodzie – wierzył od zarania swego istnienia. Z tym przywilejem Matki Bożej łączy się ściśle jeszcze jeden tytuł – „pełna łaski”.

Ponieważ rzeczywistość grzechu nie miała do Niej przystępu, w sposób szczególny i pełny mogła Ona doświadczać łaski Bożej, przyjmować ją w pełni i według niej żyć. Przetarła dla zagubionej ludzkości szlak, który Ewa niegdyś straciła z oczu przez grzeszne nieposłuszeństwo. Dlatego Kościół raduje się chwałą Niepokalanej, z „Niej bowiem wzeszło Słońce sprawiedliwości, Chrystus, który jest naszym Bogiem” (Antyfona na komunię). Warto dziś zatrzymać się i spojrzeć na Maryję, która jest drogowskazem, towarzyszką na drodze do wieczności i obrazem celu, do którego zdążamy. Dobrze jest nie tracić z oczu Przewodniczki, której zostaliśmy w szczególny sposób powierzeni przez Zbawiciela. Tej, która pragnie nas do Niego przyprowadzić i chronić nas w drodze od ukąszeń Węża.

Jakub Kubica

Na podst. brewiarz.katolik.pl

 

 

Zobacz także