Jak śpiewać chorał

Parę uwag, poniekąd na zamówienie

Okazje takie jak liturgia godzin na jarosławskim festiwalu są bardzo cenne, ale nic nie zastąpi porządnej nauki, krok po kroku. Ograniczę moje uwagi do liturgii godzin.

Pierwszy krok: śpiewanie (a właściwie recytacja) psalmów we wszystkich tonach. Trzeba zwrócić uwagę na prawidłowy akcent i poprawne podkładanie tekstu pod formuły melodyczne. Dalej: nauka bardziej melizmatycznych formuł, czyli lekcja kantyków ewangelicznych.

Drugi krok: antyfony i responsoria, od najłatwiejszych do bardziej złożonych. Wiedza zdobyta podczas nauki psalmów pomoże postrzegać te utwory jako muzyczne zdania. Prawidła akcentowania pozostają aktualne, a dochodzi trudne zadanie oddania budowy zdań złożonych. Johannes Affligemensis będzie tu pomocny, ponieważ pozwala rozpoznać, jakie motywy melodyczne oznaczają zakończenie zdania, a jakie – zdanie wtrącone. Należy uniknąć z jednej strony monotonnej melorecytacji, a z drugiej – skandowania oderwanych słów.

Osobna kwestia: hymny. Jak pokazują perypetie podczas festiwalowych jutrzni i nieszporów, proponowany przez kantora rytm bywa sztuczny i przez to nie do powtórzenia dla chóru. Kluczowa zasada: ważniejszy jest puls niż metrum. Zamiast wtłaczać hymn w metrum lepiej zastosować rytm bardziej swobodny, za to z wyraźnym pulsem. To się da zrobić.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.