Jeśli Mnie kto miłuje

Niewiele wiemy o dzisiejszych patronach. Judzie Tadeuszowi przypisuje się autorstwo (choć i to jest niepewne) jednego, krótkiego Listu; Ewangelie podają tylko jedną jego wypowiedź. O Szymonie, poza tym że miał przydomek „Gorliwy”, nie wiemy praktycznie nic pewnego. A jednak, byli i są kimś bardzo ważnym dla naszej wiary, więcej – dla naszej osobistej relacji z Bogiem.

El Greco, Św. SzymonChoć o tym nie wiemy, nie zdajemy sobie z tego sprawy albo o tym zapomnieliśmy, to między innymi oni wprowadzili wielu ludzi, którzy z kolei przekazywali to następnym pokoleniom, w tajemnicę obcowania z Bogiem, o czym przypomina dzisiejsza kolekta: Boże, Ty nas doprowadziłeś do poznania Twojego imienia przez nauczanie świętych Apostołów, spraw za wstawiennictwem świętych Szymona i Judy Tadeusza, aby Twój Kościół stale wzrastał, pociągając do wiary nowe narody.

Tak wiele. A wydaje się, że całe życie obu świętych można zawrzeć w kilku stwierdzeniach: „Byli Apostołami”, „Nauczali”, „Prawdopodobnie zginęli jako męczennicy” itp. Na pozór nie potrafimy o nich powiedzieć nic ciekawego, co by nas naprawdę poruszyło. A i Szymon, i Juda (…) cieszą się wieczną chwałą (modlitwa nad darami), co więcej, są nadal – wraz z innymi Apostołami – opiekunami całej Bożej owczarni (por. prefacja). Ich całe życie, efekty ich pracy i tego, o co walczyli, są ukryte w Bogu. My „jedynie” doświadczamy dobra, jakie z ich wiary i relacji z Panem płynie, nawet nie wiedząc, skąd je mamy.

El Greco, Św. Juda TadeuszIle jeszcze w całych dziejach Kościoła było takich osób, o których wcale albo ledwo pamiętamy, a których całe życie, skierowane ku Bogu, podtrzymywało i budowało Kościół? Ilu jeszcze było duchownych, przewodników, którzy „tylko wypełniali swoje obowiązki” i „nie warto” nawet o nich wspominać, a których faktycznej świętości tyle zawdzięczamy? Może warto, właśnie wspominając „mniej popularnych” Apostołów, uświadomić sobie, że nasz Kościół był budowany i wspiera się na wierze, nadziei i miłości tylu cichych „pracowników Winnicy Pańskiej”? Że „ziemski”, widzialny Kościół, w którym wiele spraw, sytuacji, współwyznawców, a nawet duchownych może nas gorszyć czy zniechęcać, jest tylko częścią Chrystusowego Kościoła i jest nieustannie podtrzymywany przez orędowników i świętych pasterzy, którzy są już u Boga?

W czasie Ostatniej Wieczerzy Juda Tadeusz zapytał: Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu? (J 14,22). Usłyszał odpowiedź, którą w dzisiejszej liturgii przywołuje antyfona po komunii: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Tajemnica Kościoła kryje się właśnie w konkretnych, indywidualnych relacjach poszczególnych ludzi z Bogiem; cała jego dynamika wypływa z miłości łączącej wierzących z Chrystusem. Miłości, która zależy w dużym stopniu od nas, ale która zaczyna się tak naprawdę w Bogu, tak jak wszelkie powołanie: Bóg z miłości wybrał Szymona i Judę Tadeusza na Apostołów i dał im wieczną chwałę (antyfona na wejście).

Nie sposób chyba mówić o Apostołach, nie mówiąc o Kościele i nie próbując zrozumieć jego istoty…

Eliza Litak

 

Zobacz także