Jeszcze na temat Anioła z Kanonu rzymskiego

Przygotowywałem wczoraj pewną katechezę w oparciu o Katechizm Kościoła Katolickiego i po raz pierwszy zwróciłem uwagę na ingerencję Kongregacji Nauki Wiary w punkt 335 Katechizmu, mówiący o łączności z aniołami w liturgii. Ingerencja dotyczy Kanonu rzymskiego.

Punkt 335 Katechizmu brzmi tak (pogrubieniem zaznaczam słowa skreślone przez Kongregację):

„W liturgii Kościół łączy się z aniołami, by uwielbiać trzykroć świętego Boga; przywołuje ich obecność (Supplices Te rogamus… – „Pokornie Cię błagamy…” z Kanonu rzymskiego, In paradisum deducant te angeli… – „Niech aniołowie zawiodą cię do raju”, w liturgii pogrzebowej lub w „Hymnie cherubinów” w liturgii bizantyjskiej) oraz czci szczególnie pamięć niektórych aniołów (św. Michała, św. Gabriela, św. Rafała, Aniołów Stróżów”.

Ingerencja Kongregacji Nauki Wiary w tym punkcie polegała zatem na wykreśleniu słów odnoszących się do modlitwy Supplices te rogamus Kanonu rzymskiego (zob. Katechizm Kościoła Katolickiego. Corrigenda. Poprawki naniesione przez Kongregację Nauki Wiary, Pallottinum, Poznań 1998, s. 5.)

Z jakiego powodu taka ingerencja? Myślę, że jest to związane z rozbieżnością interpretacji co do tożsamości postaci Anioła z Kanonu rzymskiego. Kongregacja najpewniej była ostrożna i nie chciała, by Katechizm opowiadał się za jedną interpretacją kosztem innych. W historii bowiem, oprócz interpretacji dosłownej, sugerującej udział aniołów w celebracji sakramentalnej, były także inne. Część autorów średniowiecznych widziała w figurze Anioła samego Chrystusa, tak interpretowali m.in. Iwo z Chartres, Honoriusz z Autun i Sikkard z Kremony. Na poparcie takiej tezy można by przytoczyć starożytną anaforę z Traditio apostolica (III/IV w.), gdzie Syn Boży jest nazwany „aniołem Bożej woli”. Była też inna interpretacja, wg której Aniołem jest Duch Święty. Tak rozumiał np. Mikołaj Kabasilas, który widział w modlitwie Supplices te rogamus epiklezę, a przeniesienie darów na ołtarz w niebie uważał za metaforę, wyrażającą uświęcenie darów przez Ducha Świętego.

Mimo wszystko wydaje mi się, że Kongregacja w tym przypadku wykazała nadmiar ostrożności. Są aż nadto mocne argumenty za jak najbardziej dosłowną interpretacją figury Anioła w Kanonie:

Po pierwsze, biblijna i wczesnochrześcijańska angelologia. Tradycja przypisywania aniołom funkcji pośredniczącej w modlitwie jest poświadczona tak w Starym jak Nowym Testamencie oraz w teologii wczesnochrześcijańskiej. W Starym Testamencie mamy archanioła Rafała, który przypomina Bogu o modlitwach Tobiasza i Sary (Tb 12, 12), w Nowym Testamencie z kolei jest archanioł Gabriel, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia (Łk 1, 10) oraz anioł w niebie, stojący przy ołtarzu i przekazujący kadzidło, którym są modlitwy świętych (Ap 8, 3-5). Św. Ireneusz z Lyonu pisze, że istnieje ołtarz w niebie, na którym składane są nasze modlitwy i ofiary (Adversus haereses IV, 18, 6).

Po drugie, świadectwa innych tekstów anaforycznych. Pokrewny Kanonowi rzymskiemu Kanon św. Ambrożego (De sacramentis IV, 27) mówi o zaniesieniu Ofiary „przez ręce aniołów Twoich”, zaś aleksandryjska anafora św. Marka mówi o zaniesieniu ofiar „przez posługę archanielską”. Jak już pisałem kilka miesięcy temu na blogu, prof. Enrizo Mazza przekonująco twierdzi, że tekst Ambrożego i Supplices te rogamus to dwa niezależne od siebie przekłady z greki frazy „przez posługę archanielską”.

Po trzecie, ikonografia. Chodzi o trzy powiązane ze sobą mozaiki z bazyliki św. Witalisa w Rawennie (ok. połowa VI w.). Pierwsza mozaika ze ściany północnej to „ofiara Abrahama”, przedstawiająca razem dwie sceny z życia Abrahama: zapowiedź narodzin Izaaka oraz ofiarę na górze Moria, zaś powyżej są figury dwóch aniołów, trzymających okrąg zawierający crux gemmata (krzyż wysadzany drogocennymi kamieniami): aniołowie zanoszą w górę ofiarę Chrystusa, prefigurowaną w ofierze Abrahama. Druga mozaika z przeciwległej ściany południowej to „ofiara Abla i Melchizedeka” – analogicznie jak w przypadku Abrahama, powyżej są również aniołowie i crux gemmata – ofiara Chrystusa, prefigurowana w ofiarach Abla i Melchizedeka. Zwieńczeniem obu mozaik jest trzecia mozaika ze sklepienia, przedstawiająca czterech aniołów podtrzymujących okrągłą, kwietną girlandę, w której jest Baranek. Są to aniołowie zanoszący Ofiarę na ołtarz niebiański. Mozaiki znajdują się w przestrzeni otaczającej ołtarz, zatem oczywiste są ich konotacje eucharystyczne. Wszystkie trzy mozaiki łącznie korespondują z modlitwami Supra quaeSupplices te rogamus Kanonu rzymskiego, przy czym bezpośrednio nawiązują raczej do tekstu bliższego Kanonowi św. Ambrożego, gdyż przedstawiają wielu aniołów, a nie jednego.

Reasumując, dosłowna interpretacja Supplices te rogamus wydaje mi się dość oczywista i w KKK 335 można było ją spokojnie zachować. Wg mnie Kongregacja zamiast skreślać odniesienie do Supplices, mogła raczej dodać nawiązanie do Sanctus, które byłoby bardzo stosowne w tym kontekście (por. KKK 1352).


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....