Kanoniczny status rytu dominikańskiego

Ponieważ wiele osób pisało do mnie w poniższej sprawie, mam nadzieję, że ten krótki wpis odpowie na ich pytania. Przypominam czytelnikom, że z wyjątkiem cytatów tekst jest moją opinią. Nie reprezentuję oficjalnego stanowiska Zakonu Kaznodziejskiego ani jego Prowincji Amerykańskiej Zachodniej.

Ostatnie zmiany zmodyfikowały zasady sprawowania mszy i innych obrzędów w tradycyjnym rycie dominikańskim przez kapłanów Zakonu Kaznodziejskiego. Starsza dyscyplina, określona przez Kongregację ds. Rytów w piśmie z 2 czerwca 1969 (nr protokołu 98/69), stanowiła:

Magister autem Generalis Ordinis, post adoptionem Missalis Romani pro universo Ordine Fratrum Prædicatorum, ipse pro sacerdotibus totius Ordinis vel Prior Provincialis pro suis subditis concedere valet licentiam celebrandi Missæ Sacrificum iuxta ritum dominicanum hucusque vigentem.

Nieoficjalne tłumaczenie: "Po przyjęciu mszału rzymskiego przez cały Zakon Kaznodziejski, jego Generał może zezwolić wszystkim należącym doń kapłanom, na celebrację Ofiary Mszy zgodnie z rytem dominikańskim, w formie jak dotąd. Prowincjał może takiej zgody udzielić tym kapłanom, którzy mu podlegają".

Summorum Pontificum zmieniło zasady celebracji w rycie rzymskim, nie wspominając jednak wprost niczego na temat naszego rytu. 26 maja 2009 Generał Zakonu, o. Carlos Aspiros Costa OP, napisał do wszystkich amerykańskich prowincjałów list z instrukcjami dotyczącymi stosowania rytu w związku z motu proprio. W liście Generał potwierdził, że prowincjałowie, zgodnie z pismem z 1969 roku, mieli władzę udzielić zezwolenia na celebrację w rycie dominikańskim swoim podwładnym, choć sam nie skłania się, by to uczynić.

Generał, odpowiadając na prośby o doprecyzowanie statusu rytu i "nie uprzedzając dalszych wyjaśnień w tej sprawie, które mogą nadejść ze Stolicy Apostolskiej", zaznaczył, że jego zdaniem prowincjałowie mogą udzielać wspomnianych zezwoleń na publiczne celebracje tylko, jeśli zachodzi taka "duszpasterska bądź misyjna potrzeba", sygnalizowana przez prośby świeckich wiernych. Ponadto w jego opinii sam "duchowy pożytek" nie uzasadnia udzielania zezwoleń na prywatną celebrację.

Wyjaśnienie ze Stolicy Apostolskiej było w drodze, czego Generał mógł się spodziewać. W maju 2009 zakonnik z Amerykańskiej Prowincji Wschodniej przesłał do Komisji Ecclesia Dei pytanie o intencję Ojca Świętego zawartą w Summorum Pontificum w odniesieniu do rytu dominikańskiego oraz pozostałych rytów łacińskich. 27 czerwca 2009 Monsignore Camille Perl odpisał w liście (nr 86/209):

Wielkoduszne pozwolenie Ojca Świętego z motu proprio Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 dotyczy również innych rytów łacińskich (…). W związku z tym nie ma z naszej strony obiekcji co do kapłanów Zakonu Kaznodziejskiego celebrujących w rycie dominikańskim w postaci z 1962 roku.

W interpretacji prowincjała Amerykańskiej Prowincji Zachodniej i jej rady powyższy list oznacza, że kapłani Zakonu nie muszą już prosić o pozwolenie na odprawienie mszy w rycie dominikańskim, tak jak żaden ksiądz odprawiający w obrządkach łacińskich nie musi prosić o pozwolenie na użycie mszału rzymskiego w formie z 1962 roku. Przywołuję tę konkluzję z protokołu posiedzenia rady z 16 września 2009, w którym, po zacytowaniu słów Monsignore Perla czytamy: "W związku z powyższym rozumiemy, że uwagi Generała Zakonu mogą zostać pominięte, jako że każdy członek prowincji może odprawiać msze w rycie dominikańskim".

Tak więc obecnie kanoniczny status rytu dominikańskiego jest taki, że przynajmniej w Amerykańskiej Prowincji Zachodniej każdy ksiądz należący do Zakonu Kaznodziejskiego może celebrować mszę i inne obrzędy tak, jak były celebrowane w 1962 roku i żadne dodatkowe zezwolenie nie jest wymagane.

Tym niemniej moim zdaniem, jeśli dominikanin zamierza odprawić mszę w rycie dominikańskim publicznie, w kościele lub klasztorze naszego zakonu, powinien to uczynić jedynie za zezwoleniem miejscowego proboszcza, zaś nabożeństwo powinno być wcześniej włączone do kościelnego czy klasztornego porządku mszy, o czym powinien być powiadomiony także prowincjał. Jest to po prostu przejaw dobrych manier i uznania duszpasterskiej władzy miejscowego proboszcza, jak i odpowiedzialności prowincjała za nadzór nad kultem w prowincji jako całości.

o. Augustine Thompson OP
źródło: dominican-liturgy.blogspot.com; tłum. Tomasz Ociepka

 

Zobacz także

Tomasz Dekert

Tomasz Dekert na Liturgia.pl

Urodzony w 1979 r., doktor religioznawstwa UJ, wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne. Autor książki „Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama” (WAM, Kraków 2007) i artykułów m.in. w „Teofilu”, „Studia Laurentiana” i „Studia Religiologica”. Mąż, ojciec czterech córek i dwóch synów.