Kilka pytań

Ostatnio bardzo mocno zastanawiałem się nad statusem Nadzwyczjanego Rytu Rzymskiego. W mojej głowie zrodziło się wiele pytań do braci i sióstr tradycjonalistów. Chciałbym je tutaj zadać. Jednocześnie proszę tego nie traktować jako prowokację czy złośliwość. Po prostu chciałbym usłyszeć na nie odpowiedzi.

Od razu przejdę może do meritum, bez zbędnych wstępów:

1. Jakie są obecnie oczekiwania środowisk tradycjonalistycznych wobec Kościoła? Czy chodzi o to, by całkowicie zastąpić nowy ryt starym? Czy też raczej chodzi o swobodny dostęp do obydwu rytów? Jeżeli zaś głównym oczekiwaniem byłoby to, aby jednak zastąpić nowy ryt starym, to w jaki sposób należałoby wytłumaczyć ludziom fakt, iż uczetniczyli w złej mszy św.?

2. A co z, w zasadzie większością obecnie żyjących katolików (tak mi się przynajmniej wydaje), którzy od dzieciństwa uczestniczą w nowym rycie, w nim przyjmowali sakramenty i są do niego na tyle przyzwyczjeni, że woleliby w nim właśnie uczestniczyć? Czy ich należałoby w jakichś sposób dyskryminować, czy też podobnie jak anglikanom konwertytom, umożliwić uczestnictwo w Kościele w swoim rycie na zasadzie prałatury personalnej?


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także