Komentarz na III niedzielę zwykłą, rok C

Po chrzcie w Jordanie, podczas którego Jezus usłyszał głos Ojca wyznający w Nim Umiłowanego Syna, i po namaszczeniu Go tam Duchem Świętym, który wyprowadził Go na czterdziestodniowy pobyt na pustyni, wraca teraz Jezus do swej rodzinnej Galilei.

Tu wiedziony dalej mocą otrzymanego Ducha Świętego naucza w synagogach, wysławiany przez swoich słuchaczy, tak że wieść o Nim szybko rozchodzi się po całej tamtejszej krainie.

Widzimy jasno, że Jezus nie przygotowywał się do swej misji w żadnej renomowanej szkole mówców, natomiast poprzedzają Jego głoszenie dwa ważne wydarzenia: namaszczenie Duchem Świętym oraz czterdziestodniowy pobyt na pustyni, gdzie w odosobnieniu i milczeniu doświadczał Boga jako swego Ojca. Jak to więc wyraźnie widać ewangelizacja jaką podejmuje Jezus jest zakorzeniona w Jego synowskiej relacji do Ojca i w Jego pełnym otwarciu się na Ducha Świętego. Ewangelista Łukasz wyraźnie łączy namaszczenie Duchem i pobyt na pustyni z głoszeniem Dobrej Nowiny.

W trakcie tej systematycznej ewangelizacji Jezus przyszedł również do swego rodzinnego Nazaretu, gdzie wcześniej wychowywał się przez długie lata życia prostego i ukrytego. Po powrocie z pustyni w dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do tamtejszej, dobrze Mu znanej synagogi. Gdy powstał, aby czytać podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę natrafił Jezus na miejsce, gdzie było napisane to, co odczuwał, że właśnie się w Nim dokonało i wciąż na nowo dokonywało: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana.

Zwinąwszy księgę po przeczytaniu tego tekstu, oddał ją słudze i usiadł. Zaś oczy wszystkich zebranych w synagodze były z ciekawością w Nim utkwione w oczekiwaniu na to, jaki da On tym słowom komentarz. A Jezus stwierdza odważnie: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli. Odnosi więc ten tekst do siebie, widząc siebie namaszczonego Duchem i czując, jaką to zawiera misję. Jego misją jest niesienie dobrej nowiny ludziom ubogim na różny konkretny sposób. Dziś powiedzielibyśmy, że może to również znaczyć niesienie wolności tym, którzy są pozamykani w sobie jak więźniowie i uciśnieni przez sposób przeżywania samych siebie i relacji z innymi. Może też oznaczać danie zdrowych oczu tym, którzy patrzą na życie, na siebie, czy nawet na Boga samego w sposób chory.

Co nam Jezus mógłby dziś przynieść? Jaką łaskę chcielibyśmy otrzymać w tym roku Jego łaski? Może przydałaby się pełna wolność od ucisku spowodowanego przez nasze kompleksy czy ludzkie opinie? A może ważniejsze byłoby zdrowe spojrzenie na swoje życie, dostrzegające w nim piękno i wartość? A jaką dobrą nowinę może dziś nieść nasze życie innym ludziom poprzez nasze spojrzenie na życie, na siebie, na otaczający nas świat?

 

Tekst Ewangelii z tej niedzieli na brewiarz.pl.

Pozostałe komentarze do Ewangelii na brewiarz.pl.

 

Zobacz także