Komentarz na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Kończy się okres Wielkanocny, a my wracamy w Ewangelii do opisu wydarzeń, które miały miejsce pięćdziesiąt dni temu, w dzień Zmartwychwstania. Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, Jezus przyszedł do Apostołów z darem pokoju.

Nie był to jednak jedyny dar, jaki wówczas ze sobą przyniósł. Tchnienie Ducha Świętego, to kolejny „prezent”, jaki Zbawiciel zostawił swoim uczniom, uzdalniając ich do sprawowania czynności kapłańskich, zapowiadając jednocześnie to, co stanie się w pełni ich udziałem w dzień Pięćdziesiątnicy.

Duch Święty – w Starym Testamencie nie był przedstawiany jako Osoba. Określenie „duch” (hbr. ruach, gr. pnauma) oznaczało powiew powietrza, tchnienie wiatru, burzę. Utożsamiane było przez Izraelitów raczej z życiodajną siłą i wyobrażeniem mocy działającego Boga, niż z Osobą. Dopiero Nowy Testament zmienił to postrzeganie i rozwinął myśl o Duchu Świętym jako Osobie, a czwarty z Ewangelistów wyraźnie odróżnił Ojca, Syna i Ducha, jako trzy osoby, które łączy jedna wspólna natura.

Duch Święty w Kościele to niestety Wielki Zapomniany, który był przecież obecny we wszystkich najważniejszych momentach Historii Zbawienia, choć za każdym razem przedstawiał się w inny sposób. Ojciec Ubogich, Dawca Łask, Ożywiciel, Radość Serc, Paraklet, Uświęciciel, to tylko niektóre określenia, jakimi obdarzyliśmy Go w sekwencji. Był obecny przy stworzeniu świata, był przy jego rozwoju, zapowiadał przyjście Mesjasza, był przy Jego poczęciu, podczas Jego życia i publicznej działalności, wreszcie podczas męki i zmartwychwstania. Nie mogło Go braknąć w chwili narodzin Kościoła – w dzień Pięćdziesiątnicy.

Opis wydarzeń z Wieczernika stoi w centrum dzisiejszych czytań, mimo, iż znajdujemy go nie w Ewangelii, a w Dziejach Apostolskich. Choć znowu niewidzialny i bezpostaciowy, Duch Święty daje się poznać po skutkach swego działania. I nie chodzi bynajmniej o szum wiatru, czy ogień z nieba, gdyż to zaledwie nikła zewnętrzna manifestacja Jego mocy. Tak naprawdę siła Jego działania uwidoczniła się w całej pełni, gdy jednym dotknięciem przemienił serca Apostołów. Z zalęknionych i przestraszonych Izraelitów, którzy zamknęli się na siedem spustów wewnątrz Wieczernika, Duch Święty uczynił herosów wiary, mocarzy ewangelizacji, siłaczy słowa. W chwilę po Zstąpieniu Ducha Świętego otwarły się na oścież drzwi Wieczernika, a Apostołowie wyszli na ulice i niepomni na swój niedawny przestrach, zaczęli odważnie i z mocą głosić dobrą Nowinę o Zmartwychwstaniu Mesjasza.

Dzisiejsza Uroczystość poświęcona Wielkiemu Zapomnianemu, skłania do postawienia kilku istotnych pytań naszemu chrześcijaństwu. Kim jest dzisiaj dla nas Duch Święty? Czy mamy świadomość, że bez Jego udziału nic w Kościele się nie dokonuje? Czy uświadamiamy sobie Jego moc w naszym życiu i w życiu naszego narodu? Módlmy się słowami psalmu, módlmy się słowami naszego papieża: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

 

 

Zobacz także