Kontynuacja legendarnego śpiewnika

Nareszcie! Po wielu latach oczekiwania ukazuje się drugi tom śpiewnika Niepojęta Trójco z opracowaniami pieśni liturgicznych, a także z nowymi pieśniami które już zajęły swoje miejsce w polskim śpiewie liturgicznym.

Powstałe w “dominikańskim środowisku muzycznym” utwory Pawła Bębenka, Piotra Pałki, Jacka Sykulskiego, Dawida Kusza OP, krążące do tej pory po Polsce w tysiącach robionych pokątnie odbitek ksero, znalazły wreszcie godną siebie szatę edytorską. Przypomnę  że poprzedni tom Niepojęta Trójco ukazał się dwanaście lat temu i od tego czasu zawędrował może nie "pod strzechy", ale pod dostojne dachy kościołów w Polsce. Każda szanująca się schola a także wiele chórów zawodowych i amatorskich ma w swoim repertuarze pieśni i opracowania z tego śpiewnika.

Choć jego twórcom wytykano tu i ówdzie błędy i nadmierny “estetyzm” w podejściu do śpiewu liturgicznego, to przyczynił się on do odnowienia muzyki liturgicznej w Polsce, także w środowiskach wspólnot młodzieżowych (może szczególnie tam), wypierając panoszącą się twórczość pielgrzymkowo-sentymentalną o miernej wartości duchowej, teologicznej, liturgicznej i artystycznej. Piękno i dostojność wielogłosu i chorału gregoriańskiego (którego dominikanie są niestrudzonymi propagatorami i praktykami), teksty oparte na Słowie Bożym a także zaczerpnięte z wielowiekowej tradycji Kościoła były jak świeży powiew Ducha. Przyciągały na liturgie w kościołach dominikańskich w całej Polsce tłumy ludzi. I, o dziwo, wkrótce “zwykli” uczestnicy liturgii zaczęli śpiewać niełatwe przecież czasami pieśni, a niektóre z nich stały się prawdziwymi liturgicznymi “przebojami”.

I oto po latach mamy w ręku drugi tom legendarnego śpiewnika. Wydanie go, jak wspomniałem wcześniej było koniecznością, bowiem po ukazaniu się poprzedniego, związani z tym środowiskiem twórcy po prostu nie przestali tworzyć i powstała swoista “masa krytyczna”. A ponieważ wykrystalizował się pewien “styl” pisania, łatwiej było odróżnić to, co będzie zgodne z duchem liturgii a co nie. W związku z tym powstawały nowe utwory i opracowania, natychmiast przechodząc praktyczną weryfikację poprzez włączanie ich  do repertuaru. To, co otrzymujemy w śpiewniku, to w większości rzeczy już sprawdzone, czasem wiele lat będące już w obiegu. Wspomnę tu choćby utwory Pawła Bębenka np: “Dzięki Ci Panie”, “Witaj pokarmie”, o. Dawida Kusza “Cała ziemio”, “Tylko w Bogu (Ps 62)”, Jacka Sykulskiego “Wielkie są dzieła”, Piotra Pałki “Wody Jordanu”, “Per crucem Tuam”  i wiele innych. Te utwory to już klasyka polskiej muzyki liturgicznej. Przypomnę, że  niektóre z utworów z pierwszego tomu to także klasyka śpiewu kościelnego. Czy potrafimy sobie wyobrazić liturgiczną muzykę chóralną bez “Niech nas ogarnie łaska Panie Twa” czy “Pan jest mocą swojego ludu”?

Obok nowych utworów poczesne miejsce zajmują opracowania tradycyjnych pieśni liturgicznych. Tutaj także wiele z zamieszczonych opracowań od lat znajduje się w repertuarze chórów i scholi rozrzuconych po całej Polsce. Niektóre to niezwykłej urody opracowania (np. Dawida Kusza "Gwiazdo morza głębokiego" czy Leszka Kwiatkowskiego "Ogrodzie oliwny").

Śpiewnik  podzielony jest na działy: Msze i śpiewy liturgiczne, pieśni lturgiczne (na różne okresy roku liturgicznego), pieśni maryjne, ostinata, Znajdziemy tu także chorał gregoriański. Co ciekawe, opracowań jednej pieśni możemy tu znaleźć więcej. Np. pieśń “Ludu mój ludu” znajdziemy w trzech wersjach: dwie wersje melodii, w tym jedna wersja melodii w dwóch różnych opracowaniach. To może pozwolić na dobranie wersji opracowania najbardziej odpowiedniej do poziomu jaki reprezentuje chór, lub na decyzję, która wersja bardziej odpowiada nam estetycznie. Drugi tom Niepojęta Trójco jest generalnie objętościowo większy niż pierwszy.

Stylistyka muzyczna ogromnej części utworów zawartych w śpiewniku to odwołujący się do muzyki renesansu i baroku prosty wielogłos, homofoniczne faktury nawiązujące do śpiewów Kościoła wschodniego i czasem bardzo ascetyczne harmonizacje, uwypuklające przez swą surowość i prostotę przekaz tradycyjnych kościelnych pieśni. Jest to jeszcze jedna zaleta śpiewów w Niepojęta Trójco. Utwory i opracowania operują umiarkowanym stopniem trudności wykonawczej, nie przekraczają granicy za którą zaczyna się “sztuka dla sztuki”, przez co śpiewający mogą naprawdę modlić się podczas ich wykonywania. Jednocześnie nie rezygnują z muzycznej szlachetności i czasem, jak już wspomniałem wyżej, elementów artystycznego kunsztu. Nigdy nie jest on jednak celem sam w sobie. Ma przede wszystkim służyć modlitwie i sprawowaniu liturgii. Bogactwo śpiewów pozwoli także wybrać odpowiednią oprawę liturgii w danym miejscu roku liturgicznego oraz pogłębić czytane Słowo Boże poprzez kontemplację go także w śpiewie. Wielokrotnie sam doświadczałem tego jak nawiązujące do czytań śpiewy pomagały uczestnikom liturgii głębiej przeżyć usłyszane przed chwilą Słowo. Poprzez powtórzenie go w śpiewie zapada ono głębiej, staje się bardziej wyraziste i przemawiające.

Staje się ten śpiew także antidotum na rozpowszechnioną tu i ówdzie wątpliwej jakości twórczość religijną, bazującą na tanim sentymentalizmie i będącą zarazem na bakier z poprawnością teologiczną. Myślę że utwory i opracowania z obecnego wydania Niepojęta Trójco przejdą swoistą weryfikację. Niektóre z nich będą śpiewane częściej, inne rzadziej. To zrozumiałe. Ale myślę że każdy kto jest odpowiedzialny za muzykę we własnej wspólnocie, parafii, duszpasterstwie, prowadzący chór czy scholę, powinien to wydawnictwo posiadać. Dla mnie to bardzo radosne wydarzenie, że drugi tom Niepojętej Trójco jest już dostępny! Biegnę kupić jeszcze jeden egzemplarz dla siebie. Wiem także, że dla paru znajomych mi osób będzie to znakomity prezent! Szczególnie dla takich, które na tę chwilę czekały, podobnie jak ja, dość długo.

Marcin Pospieszalski

Ze strony żonyMarcin Pospieszalski – basista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Na rynku muzyki w duchu chrześcijańskim udzielał się jako producent muzyczny płyt zespołu Deus Meus, jako współproducent płyt zespołów New Life‘m i Arka Noego, basista zespołu 2 Tm 2,3, a także prowadząc warsztaty dla muzyków z zespołów uwielbienia i warsztaty muzyki liturgicznej. Wraz ze swoimi braćmi, Jankiem, Karolem i Mateuszem nagrał dwa albumy kolędowe: „Kolędy Pospieszalskich” i  „Najcieplejsze święta“.

Niepojęta Trójco II

 

Zobacz także