Kreatywna ewangelizacja w stylu włoskim

Przewodniczący włoskiego ruchu Odnowy w Duchu Świętym, Salvatore Martinez, mówi dla ZENIT o teraźniejszości i przyszłości wielkiego projektu ewangelizacyjnego, który podkreśla jubileuszowy rok ruchu.

10 placów dla 10 przykazań – inicjatywa włoskiego ruchu charyzmatycznego

Zenit: Kilka razy potwierdził Pan, że nie chce, aby wydarzenie to odbywało się w miejscu zamkniętym, jak na przykład parafia, ale w przestrzeni publicznej. Z jakiego powodu wybrany został akurat plac?

Salvatore Martinez: Plac z definicji jest miejscem spotkań, w którym ludzie rozmawiają, rozmyślają, beztrosko spacerują, a czasem nawet kłócą się. To miejsce ma wiele znaczeń, ale niewiele treści. My chcielibyśmy wypełnić je tymi treściami, a nawet – kontynuując przy tym dawną tradycję grecką – pragniemy rozprzestrzeniać wysokie ideały.

W rzeczywistości nie ma miejsca bardziej bezkształtnego, przyjmującego później swoją formę, niż właśnie plac. Kościół jest miejscem tak znaczącym, że nie mógłby wywołać tego efektu zaskoczenia, tego nowego i kreatywnego wymiaru przyciągania osób, które do Kościoła nawet nie wstępują lub nie są zainteresowane tematami religijnymi.

Udajemy się zatem w miejsce z definicji neutralne, ewokujące jednak postawy i zwyczaje, które – jeśli na nowo sprecyzowane w Przykazaniu, jak w naszym wypadku – mogą nadać placowi oryginalne oblicze lub nawet pozostawić po sobie znak w samym mieście.

Ciekawa jest decyzja o postawieniu na tej samej scenie kardynałów, biskupów, muzyków, aktorów, a zaraz po tym rodzin i ludzi młodych, że tak powiem, „normalnych, zwyczajnych”…

Autorytety i świadkowie! Autorytet angażuje swoją sławę, własną zdolność do bycia słuchanym i (dosł. wywoływania identyfikacji) zachęcania do identyfikowania się z nim. Jest w nim zatem moc idei. W świadku natomiast jest moc osobistego doświadczenia, sposobu, w jaki dane przykazanie związało się z jego życiem i co dobrego w ten sposób podarowało.

Na przykład w sobotni wieczór w Rzymie opowiemy historię Chiary Corbelli, tej nadzwyczajnej dziewczyny, zmarłej w czerwcu, która zrezygnowała z leczenia raka aby urodzić dziecko. W tym przypadku będzie to zatem świadectwo młodej rodziny, ale później, na innych spotkaniach, pojawią się mocne doświadczenia, prawdziwego życia, młodych, starszych, i tak dalej.

Duchowość, komunia, manifestacja radości także poprzez muzykę i kulturę. Na ile to wydarzenie ukazuje ducha tego, że ruch charyzmatyczny, którego Pan jest przewodniczącym, dojrzał przez te 40 lat?

Powiedziałbym, że są tu po części wszystkie składniki Odnowy w Duchu Świętym. Zawsze staraliśmy się być znakiem nowej ewangelizacji, która nie oznacza robienia nowych rzeczy, ale odzyskanie tych klasycznych języków, przez które wiara została dana nam, aby potem przekazać ją innym.

Muzyka, śpiew, pochwała, świadectwa, rejestr kreatywności, bezpośrednia i nieformalna komunikacja wiary reprezentują zatem historię Odnowy. W tym jubileuszowym roku 40. rocznicy powstania ruchu chcieliśmy wszystko to połączyć, dając życie projektowi o wielkiej wartości ideowej i symbolicznej.

Nie chodzi jednak wyłącznie o upamiętnienie tych 40 lat, ale także o pokazanie, jak ruch, w trzecim tysiącleciu, oddaje się w służbę wierze w Kościołach i w lokalnych społecznościach.

Przy okazji, tak żeby „pobudzić” ciekawość czytelników ZENIT, z wyprzedzeniem zapytamy, co zaproponuje Odnowa po zakończeniu projektu „Dziesięć placów dla dziesięciu przykazań”?

Zastanawiamy się, jak kontynuować z innym wątkiem: myślimy o grzechach głównych, darach Ducha Świętego, o cnotach… To, na czym najbardziej mi zależy, to ukazanie, że naprawdę można zrobić wiele, by zaoferować modele, pobudzić fantazję i skłonić, nawet na szczeblu lokalnym, grupy i społeczności aby rozpoczęły nową ewangelizację. W przypadku tego projektu jest wiele pracy, ale jakimi sposobami i przy użyciu jakich prostszych i szybszych narzędzi można rozpocząć taką misję? Zobaczymy w 2014 roku…

Dziesięć placów dla dziesięciu przykazań: Ewangelizacja i humanizacja

Przewodniczący Odnowy w Duchu Świętym podkreślił, że każde przykazanie prawa mojżeszowego będzie zinterpretowane w swoim znaczeniu „propozycyjnym”, wychodząc poza implikację „zakazową”. Na przykład Nie kradnij powinno wywołać pytanie: „Ilu hojnych ludzi mogę spotkać?” Podobnie piąte, nie zabijaj, będzie miało na celu wywołać refleksję „o tym, który daje życie”.

Istotne jest tu też znaczenie konkretne i symboliczne placu jako miejsca pokojowego spotkania między ludźmi. „Na placu – zauważył Martinez – często się protestuje; my natomiast chcemy ukazać elementy dobrego życia”. (…)

(…) Dlatego place Włoch staną się miejscami ewangelizacji, gdzie ewangelizacja oznacza przede wszystkim „humanizowanie”, czyli „oddanie tego, co ludzkie, ludziom”, podkreślił Martinez. Bycie razem w sobotni wieczór, zatem, może zostać wypełnione nowymi znaczeniami „nie tylko symbolicznymi, ale także dobrego postępowania, którego nasze czasy potrzebują”.

„Także w tych czasach zbłądzenia – kontynuował przewodniczący Odnowy w Duchu Świętym – jest wielka potrzeba życia duchowego i my musimy odpowiadać na tę potrzebę w nowych kontekstach i na nowe sposoby. Już Jan Paweł II potwierdzał, że modernizacja i sekularyzacja nie wyłączają z siebie kwestii duchowości. Problemem jest fakt, że ludzie często akceptują niejednokrotnie surogaty duchowości”.

Obecność Papieża

Benedykt XVI będzie uczestniczył w każdym spotkaniu na każdym z placów za pośrednictwem wideokomentarza (…). Jego obecność oznacza przede wszystkim, że głos Papieża ma rozbrzmiewać wszędzie i dlatego będzie obecny na placach publicznych, przed tysiącami osób, wśród których być może znajdzie się ktoś, kto nigdy go nie słyszał (fragment wywiadu z Jose Octavio Ruizem Arenasem, sekretarzem Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji).

tłum. Małgorzata Leśna

 

Zobacz także