„L’Osservatore Romano” o niedźwiedziu Benedykta XVI

Herb Benedykta XVI (© Wikimedia Commons)Benedykt XVI wciąż jest „przywiązany do swego niedźwiedzia”, pisze redaktor naczelny „L'Osservatore Romano” Giovanni Maria Vian w komentarzu o niedzielnej wizycie papieża w parafii św. Korbiniana na przedmieściach Rzymu.

Redaktor naczelny watykańskiego dziennika zwraca uwagę, że byli tam obecni „trzej następcy założyciela diecezji w Fryzyndze: oprócz Josepha Ratzingera, dziś papieża, kardynałowie Friedrich Wetter i Reinhard Marx. Fakt to wyjątkowy”.

Następnie przypomina, że w swoim herbie – najpierw biskupim, potem papieskim – Benedykt XVI umieścił niedźwiedzia, który „musiał zanieść cały bagaż [św. Korbiniana] do Rzymu i dopiero tam został przez świętego uwolniony”. „Ten niedźwiedź obarczony przez świętego przypomina mi o medytacjach psalmów u św. Augustyna… Wybrał życie uczonego, a Bóg przeznaczył go do pełnienia roli «zwierzęcia pociągowego» – dobrego wołu, który w świecie ciągnie wóz Stwórcy…”.

Ratzinger idąc śladami umiłowanego Augustyna wyjaśniał, że ten ciężar – jarzmo biskupstwa zostało narzucone Korbinianowi i biskupowi Hippony, których obydwu pociągało studium i kontemplacja. „Ale właśnie w ten sposób jestem blisko Ciebie, służę Tobie i masz mnie w swym ręku”, pisał kardynał w książce autobiograficznej napisanej w Rzymie z okazji siedemdziesiątej rocznicy urodzin. „Zawierzając się jedynemu Panu, jak każdego dnia czyni to Benedykt XVI, będąc wciąż bardzo przywiązanym do swego niedźwiedzia” – kończy naczelny watykańskiego dziennika.

 

Zobacz także