L’Osservatore Romano” wspomina prawosławnego metropolitę Leningradu

W szeregu takich „mężów duchowych” połowy XX wieku, jak papieże Jan XXIII, Paweł VI i patriarcha Atenagoras, „L'Osservatore Romano” stawia prawosławnego metropolitę Leningradu i Nowogrodu, Nikodema. Zmarł on 5 września 1978 roku w czasie audiencji u Jana Pawła I.

Autor artykułu w watykańskim dzienniku, Adriano Roccucci, przyznaje, że „postać metropolity, protagonisty rosyjskiego prawosławia w trudnych latach 60. i 70., twórcy relacji ekumenicznych, które powiązały Patriarchat Moskiewski z najważniejszymi Kościołami chrześcijańskim, była przedmiotem rozmaitych ocen”. Jest jednak przekonany, że „wraz z powiększaniem się czasowego dystansu konieczna jest historyczna interpretacja jego złożonej osobowości oraz roli w wydarzeniach Kościoła rosyjskiego i chrześcijaństwa XX wieku”.

Autor przypomina, że służba metropolity Nikodema w Kościele przypadła na okres od lat 50. do 70. ubiegłego wieku, a „w Związku Radzieckim były to lata antyreligijnej ofensywy Chruszczowa, w społeczeństwach zachodnich zaś dokonywała się sekularyzacja, obejmująca coraz to nowe kraje i stawiająca nowe problemy przed Kościołami”. Patriarchę zrozumieć można tylko w tym kontekście – pisze Adriano Roccucci.

Na koniec autor artykułu cytuje zwierzenie, jakie sam Nikodem uczynił arcybiskupowi Wasylemu: „Ja także mógłbym udzielać wywiadów na temat położenia położenia naszego Kościoła, które wywołałyby szum na całym świecie, nie robiłem tego jednak, ponieważ nie leżałoby to w interesie Kościoła, zaszkodziłoby mu. Wiem, że mogę przejść do historii obrzucony błotem i nie jest mi to całkowicie obojętne, gotów jestem jednak na to dla dobra Kościoła. Nie ma innej drogi”.

„Także w tym cierpieniu, na które składały się przeciwności, zawiera się wielkość męża Kościoła, który przeżywał jedne z najdramatyczniejszych i najtrudniejszych kart historii chrześcijaństwa XX wieku” – kończy swój artykuł Roccucci.

inf. KAI

 

Zobacz także