Łaska i łono. Rozważanie na dzień Zwiastowania Pańskiego

Jaką radość zwiastuje Maryi Gabriel? Jaką dobrą nowinę przynosi Jej ten, którego 'siłą jest Bóg'? I dlaczego pozdrowienie anielskie budzi w Niej trwogę, skoro po hebrajsku to 'pokój z tobą' ?

Jaką radość zwiastuje Maryi Gabriel? Jaką dobrą nowinę przynosi Jej ten, którego ‚siłą jest Bóg’? I dlaczego pozdrowienie anielskie budzi w Niej trwogę, skoro po hebrajsku to ‚pokój z tobą’ ?

Zwiastowanie Pańskie (Muzeum Nowogrodzkie, 1341)Orygenes tłumaczy: Nie przypominam sobie, bym gdziekolwiek w Piśmie świętym znalazł zwrot: „Witaj, łaski pełna”, co po grecku znaczy ‚kecharitomene’. Nigdy tym zwrotem: „Witaj, łaski pełna” nie zwrócono się do żadnego z mężów, a zachowano go jedynie dla Maryi. Jeśliby Maryja znała te słowa, gdyby zwrócono się już nimi do kogokolwiek – znała Ona bowiem prawo, była święta i w codziennym rozmyślaniu poznawała przepowiadanie proroków – nie przelękłaby się tych słów, które wydały się Jej obce.[1]

I chociaż ‚kecharitomene’ pojawia się również u Syracha (por. Syr 18,17 – LXX), na określenie męża życzliwego, szlachetnego, miłosiernego lub pełnego łaski – jak bywa to wyrażenie tłumaczone – takiego, który potrafi połączyć swój dar z dobrym słowem, to wciąż nie jest jasne, co nowego wnosi nagła obecność Anioła, co za moc i co za słowo z mocą? Kontekst Syracha sugerowałby może odczytanie pozdrowienia jako wezwania Maryi do ofiarności. Jednak dopiero odwołanie się do obietnicy Sofoniasza (por. So 3,14 n), skierowanej do Córy Syjonu i zapowiadającej zamieszkiwanie w Niej Boga, jest tym, co rzeczywiście trwoży w Gabrielowym wezwaniu do radości i co tłumaczy konieczność ofiarnego posłuszeństwa. Oto nastał czas wypełnienia się obietnicy. Oto teraz Mesjasz przychodzi.

Tłumaczenie Wulgaty, gratia plena, wywarło ogromny wpływ na katolicką doktrynę o Niepokalanym Poczęciu.[2] Jednak ‚kecharitomene‚ jako tzw. passivum theologicum (divinum), które podkreśla działanie samego Boga, powinno się raczej tłumaczyć: „przemieniona przez łaskę”. Zatem możemy je odnieść również do nas, choć nie jesteśmy, jak Maryja, „pełni łaski”. Tak czy owak łaska to nie jakieś pojęcie–abstrakcja, lecz jest nią sam Duch, który zstępuje na Maryję oraz na nas, aby uczynić sobie mieszkanie. To Jego bliskość wywołuje święte drżenie. Tak rozpoczyna się misterium obecności, o którym mówimy, że jest fascinans et tremendum, fascynujące i straszne. Rozpoczyna się od Niej, od Matki.

2

O filozofii jedni powiadają, że rodzi się ze zdziwienia, inni, że z trwogi. Teologia zdaje się łączyć oba te doświadczenia, skoro u jej źródła znajdujemy objawienie się Boga, budzące przestrach i fascynację, dwa ruchy naszego ciała i umysłu, które znamionują – wg Rudolfa Otto – świętość.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie (Łk 1, 29).

Maryja wchodzi w wewnętrzny dialog, vis–à–vis Słowa, które zostało jej dane, które pragnie również w nas stać się prawdą, jak stało się w Niej ciałem – o tym zaświadcza teologia, o tej możliwości.

3

Francuski filozof, Jacques Derrida, opowiada bajkę o tym, że Bóg, wypowiadając swe niepojęte imię, pomieszał ludziom języki, skazując ich odtąd na tłumaczenie. Babel – mówi on – to imię Boga.

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…)(Łk 1,30–31).

Bóg nie jest konkurencją człowieka, lecz jego Zbawicielem. Jezus znaczy ‚Bóg zbawia’. Daje się nam pojąć poprzez zstąpienie w łono Maryi i zamieszkanie pośród nas, przez co sposobi nas do komunii, do życia w objęciach Boga.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. (…)

(Łk 1, 34–35)

Ratzinger wyjaśnia, że dla wyrażenia zstąpienia Ducha Świętego na Maryję św. Łukasz używa czasownika „osłonić”. Robi tak aluzję do starotestamentalnego opowiadania o świętym obłoku, który zatrzymując się nad Namiotem Spotkania wskazywał obecność Bożą. Maryja jest więc charakteryzowana jako nowy święty namiot, żywa arka przymierza. Jej „tak” staje się miejscem spotkania, w którym Bóg otrzymuje mieszkanie w świecie[3].

Bóg wychodzi ze swej niedostępnej siedziby naprzeciw ludzkiemu pragnieniu. Również wobec roszczenia człowieka, by być jak Bóg (por. Rdz 3, 5), wobec tych, którzy jak synowie Sema, pragną zdobyć sobie imię (Rdz 11, 4), staje On naprzeciw, przeznaczony na znak, któremu sprzeciwiać się będą (Łk 2, 34). W sposób ostateczny w Chrystusie człowiek powołany zostaje, aby wyjść z siebie samego, aby być z Nim. Maksym wyznawca tak właśnie opisuje Paschę Chrystusa, jako przejście od przeciwieństwa do komunii dwóch woli, które przechodzi przez krzyż posłuszeństwa.[4]

Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38).

Być może Zwiastowanie powtarza się ilekroć podczas przyjmowania komunii świętej mówimy:

– Ciało Chrystusa

– Amen

4

Zwiastowanie świętujemy na dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem w okresie Wielkiego Postu. Dla chrześcijan od początku tajemnica Wcielenia związana była z tajemnicą Męki Chrystusa. Sergiusz Bułgakow, prawosławny teolog, wyjaśniał to połączenie, komentując ikonę Zwiastowania Męki. Uważa on wręcz, że przedstawia ona Zwiastowanie jako wieść o krzyżu. Jedna z ikon tego typu (ros. Strastnoje Błagowieszczenije) została opatrzona napisem: Rzekła święta Bogurodzica do Archanioła: O, Archaniele, już przedtem zwiastowałeś mi radość, gdy pocznę w łonie i porodzę Syna, którego królestwu nie będzie końca, a teraz widzę ciebie trzymającego krzyż, płonie moje łono. Wspominam słowa Symeona: Twoje bowiem, Pani, serce przeniknie miecz. Odpowiedział Archanioł: Należy, aby Syn Człowieczy wiele cierpiał, był ukrzyżowany i zmartwychwstał w trzeci dzień[5]. Odwołałem się do tego tekstu, pisząc poniższy wiersz. Być może jest w nim zawarte coś z owej nocy ciemnej, w jaką weszła Maryja, mówiąc swoje Amen.

Zwiastowanie Męki

Nie wiedziałaś, Matko, co wieść niesie z sobą.

Jaki Bóg i ból na Twoje słowo

staje się wśród nas

jednym ciałem.

Jaką nicią snutą z Ciebie świat się supła,

nie wiedziałaś, lecz pojęłaś Słowo.

Noc jak kokon Cię okryła.

Płonie Twoje łono.


[1]  Orygenes, Ew. Łk. 6,7. Podaję za: Ojcowie żywi IV. „Karmię Was tym, czym sam żyję”, wybór i opracowanie tekstów ks. Marek Starowieyski, Kraków 1982, s. 155-156.

[2]  Zob. Bulla Ineffabilis Deus, Piusa IX z 1854 roku.

[3]  Joseph Ratzinger, Wzniosła Córa Syjonu, Poznań 2002, s. 91.

[4]  Cytuję za: Joseph Ratzinger, Wzniosła Córa Syjonu, Poznań 2002, s. 108.

[5]  S. Bułgakow, Zwiastowanie i krzyż, s. 323, [w:] Teksty o Matce Bożej. Prawosławie, cz. 1, Niepokalanów 1991, s. 323.

 

Zobacz także