Lektury szkolne na wakacje

Kupiłem sobie grubą książkę: Stanisław Falkowski i Paweł Stępień, Ciężkie norwidy czyli subiektywny przewodnik po literaturze polskiej. Kupiłem, zachęcony pochwałami Małgorzaty Musierowicz.

Kupiłem, z nadzieją, że autorzy mądrze pokażą, w jaki sposób książki pisane w XIX w. dla czytelników z XIX w., mogą być owocną lekturą i dziś. Lekturą, ma się rozumieć, w pierwotnym sensie – jako coś do czytania, a nie do "przerabiania" w szkole.

We wstępie autorzy pięknie piszą o właściwym sposobie czytania, twierdząc, że dorosły czytelnik jest kimś gotowym obdarzać czytaną książkę, oglądany obraz czy kontemplowany pejzaż czymś więcej niż przelotne spojrzenie. Szczególnie trudno o taką postawę w czasach, gdy "czytamy pędem" (Norwid) – kto czyta w pośpiechu, może się nie dziwić, że go lektura nudzi; pęd rozmywa kontury obrazów; film wyświetlany przez nieostry obiektyw nudziłby nas również w każdej minucie. Zachwyca mnie to porównanie, plastyczne i trafne.

Ciężkie norwidy muszą zaczekać na swoją kolej. Na razie Szkice piórkiem.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.