Liturgiczne spotkanie na Jasnej Górze na temat spowiedzi

O znaczeniu sakramentu pokuty i pojednania w życiu osoby konsekrowanej rozmawiało prawie 300 uczestników dwudniowego sympozjum liturgicznego, które dziś zakończyło się na Jasnej Górze.

Ósme z kolei doroczne spotkanie odbywało się pod patronatem Komisji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Bp Stefan Cichy przewodniczący komisji powiedział, że sakrament pokuty i pojednania jest dziś niedostatecznie doceniany i przeżywany.

"W Europie Zachodniej jest kryzys sakramentu pokuty i pojednania, mało wiernych do niego przystępuje. Także w naszym kraju nie jest najlepiej, nie wszyscy traktują go tak jak należy" – stwierdził bp Cichy. Jego zdaniem trzeba pogłębiać to zagadnienie, aby wierni świeccy i osoby konsekrowane coraz głębiej przeżywały spowiedź świętą. Hierarcha dodał, że jest to bardzo trudny sakrament zarówno dla penitentów jak i dla spowiedników.

"Przestrzenią Boskiej i ludzkiej tajemnicy" nazwał sakrament pokuty i pojednania ks. Henryk Makuła z par. Wniebowzięcia NMP w podkieleckich Proszowicach. Przyznał, że choć w jego parafii przy konfesjonałach nie brakuje penitentów, to sakrament ten w coraz bardziej zlaicyzowanej kulturze przeżywa kryzys. "Istnieje potrzeba nieustannego katechizowania ludzi dorosłych, uwrażliwiania ich na wagę i właściwy sposób przeżywania spowiedzi. To stała formacja, tego nie załatwi jedno kazanie" – stwierdził ks. Makuła.

"Każdy z nas dąży do świętości, nie jesteśmy doskonali, stąd wielka rola tego sakramentu także w życiu osoby konsekrowanej. Rzeczą ludzką jest upadać a Boską podnosić" – powiedziała s. Brygida Danuta Karwowska misjonarka Świętej Rodziny.

W dwudniowym spotkaniu udział wzięły siostry zakonne, zakonnicy i członkinie instytutów świeckich. Uczestnicy podkreślali, że w modlitwie na Jasnej Górze prosili o to, żeby duch pokuty wszędzie prowadził do przemiany i coraz lepszego życia zgodnie z Ewangelią.

inf. KAI

 

Zobacz także