Magnificat anima mea Dominum, qui est, et qui erat, et qui venturus est

W dzień Zaśnięcia i Wzięcia do nieba Bożej Rodzicielki czytamy w Ewangelii Jej pieśń, Magnificat. Święta Dziewica wysławia Boga, który okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich, strącił władców z tronu, wywyższył pokornych, głodnych nasycił dobrami, bogatych z niczym odprawił, ujął się za swoim sługą, Izraelem.

Wszystko w czasie przeszłym – istotnie, w oryginale też mamy czas przeszły, aoryst. Może się wydawać, że Maryja mówi o rzeczach z odległej przeszłości, o działaniu Boga przed wiekami, o czymś, co przeszłością było już dla Niej samej.

Grecki aoryst jest jednak dziwnym czasem. Owszem, jak napisałem, to czas przeszły, wyrażający czynność przeszłą dokonaną (jak to podają gramatyki), ale ma też inne zastosowania. Istnieje bowiem – i to nie tylko w grece, bo zdaje się, że i w quenya – tzw. aoryst gnomiczny, używany – zacytuję tu Gramatykę grecką Auerbacha i Goliasa – w zdaniach ogólnych, sentencjach i przysłowiach.  Może zatem być „bezczasowy”, wyrażać jakąś prawdę czy przekonanie, które powstało wskutek uogólnienia zdarzeń z przeszłości1.

Święta Maryja zatem mówi o Bogu wciąż działającym: On w przeszłości okazywał moc swego ramienia, strącał władców z tronu, wywyższał pokornych, brał w opiekę Izraela – i te Jego działania pozwalają sformułować ogólną prawdę: Bóg zawsze okazuje moc swego ramienia, zawsze rozprasza pyszniących się zamysłami serc swoich, strąca władców z tronu, wywyższa pokornych, głodnych syci dobrami, bogatych z niczym odprawia, ujmuje się za swoim sługą, Izraelem.

I będzie tak robił na wieki.

1We wspomnianej Gramatyce wyjaśniają to na przykładzie zdania: Człowiek leniwy umiera na równi z pracowitym – człowiek M. umarł, człowiek N. umarł, etc., i z obserwacji tego wysnuto wniosek, ujęty w stwierdzenie: Człowiek leniwy umiera na równi z pracowitym.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.