Marcel Pérès – cantor i musicus

Rekomendacje muzyczne

PeresW świecie interpretacji muzyki dawnej Marcel Pérès zajmuje wyjątkowe miejsce. Mało jest artystów, którzy wywarli tak wielkie piętno na rozumieniu dawnych dzieł i na sposobie ich wykonywania. Dyskografia zespołu nie jest imponująca: liczy 26 pozycji. Zamieszczony w 30 numerze “Canora” wywiad z Pérèsem jasno pokazał, że głównym celem działalności Organum nie jest nagrywanie płyt.

Ensemble Organum to zespół iście średniowieczny, międzynarodowa grupa śpiewaków prowadzona przez człowieka, który jest jednocześnie cantor musicus, artystą i badaczem. Każda płyta jest efektem badań, które swoje odzwierciedlenie znajdują także w wydawanych przez Pérèsa materiałach z naukowych sesji. Rozległa praca Pérèsa – badanie i kopiowanie rękopisów, studiowanie traktatów, sesje naukowe, koncerty, warsztaty i płyty – ma znaczenie wykraczające daleko poza samą muzykę. Paradoksalnie, właśnie płyty, choć stanowią niewielką część działań Pérèsa, umożliwiają wgląd w sposób myślenia francuskiego muzykologa, organisty, dyrygenta i śpiewaka. Dlatego, próbując nakreślić jego portret, odwołam się do dyskografii Organum.

Polyphonie aquitaine du XIIe siècle. Saint Martial de Limoges, Ensemble Organum, Marcel Pérès, HARMONIA MUNDI FRANCE HMA 1901134

Ecole Notre-Dame, Messe du Jour de Noël, Ensemble Organum, Marcel Pérès, HARMONIA MUNDI FRANCE HMA 1901148

Dyskografię zespołu Pérèsa otwierają płyty z dwunastowieczną polifonią na Boże Narodzenie. Znam ludzi, którzy niechętnie sięgają po te płyty z czasu – jak mówią – sprzed nawrócenia Pérèsa. Muszę przyznać, że mam sentyment do tych nagrań, tak bardzo różnych od późniejszych dokonań Ensemble Organum. Zbyt wiele zalet ma płyta poświęcona polifonii z klasztoru w Limoges (Polyphonie aquitaine, 1984), żebym nie mógł wybaczyć Pérèsowi kilku niedoskonałości, takich jak pomyłka jednego ze śpiewaków w tekście responsorium czy wyraźny szew w montażu ostatniego utworu. Największe atuty pierwszej płyty to udział Dominique’a Vellarda i improwizacja organowa szefa zespołu. Organy zrekonstruowane na podstawie wskazówek Gerberta z Aurillac, późniejszego Sylwestra II, papieża przełomu tysiącleci, to instrument, któremu zespół Pérèsa zawdzięcza swą nazwę. Pokrewieństwo śpiewu debiutantów ze stylem Vellarda jest wyraźne, a sam śpiewak daje modelowy przykład swojego rozumienia chorału w jednym z responsoriów. Na płycie słychać więc śpiew lekki, z charakterystycznym dla Vellarda wykonaniem melizmatów jako drobnych wartości, swoisty styl brillant.

Tym, co najbardziej zaskakuje tych, którzy poznają perwsze dwie płyty później niż pozostałe nagrania Organum, jest udział Gerarda Lesne’a. Jego kontratenor znakomicie wpisuje się w vellardowską estetykę. Na zmianę koncepcji wykonawczej trzeba będzie poczekać. Nie od razu Pérès zaczął śpiewać.

Dwie pierwsze płyty Organum, pełne pięknego śpiewu à la Vellard, godne są uwagi także ze względów ideowych. Pérès od początku starał się budować programy płyt zgodnie z kolejnością śpiewów wyznaczoną przez liturgię. Zasada powszechnie dziś stosowana wówczas nie była oczywista. Jej dobrodziejstwa są wielkie, a wpływ na rozumienie dawnej muzyki nieoceniony. Najcenniejszą rzeczą jest okazja wejścia w rytm liturgii. We wspomnianym wywiadzie Pérès wyjaśnia, że traktuje swoje koncerty jako okazję przybliżenia słuchaczom liturgii w jej tradycyjnym kształcie. Respektowanie liturgicznej kolejności śpiewów pozwala też lepiej zrozumieć organiczny rozwój muzyki. Polifonia nie zastąpiła chorału. Tradycyjna monodia nie tylko podlegała rozmaitym przekształceniom, ale jednocześnie trwała w niezmienionej formie. Jak przypomina Pérès, utwory wielogłosowe wykonywano jedynie w najbardziej uroczystych okolicznościach. Nawet wtedy nowe formy nie eliminowały śpiewu jednogłosowego. W jaki sposób współistniał chorał i nowa muzyka, znakomicie pokazuje płyta z nagraniem mszy na Boże Narodzenie z paryskiej Notre Dame (1985). To rzadka okazja poznania różnorodności form dwunastowiecznej muzyki liturgicznej w ich naturalnym środowisku, a nie jako wyrwanych z kontekstu podręcznikowych przykładów. Mamy więc tropowany introit i Sanctus, Kyrie wykonywane w kwintach i kwartach równoległych, trzy przykłady organum duplum oraz niezmienione śpiewy monodyczne. Jak zauważa Pérès, wielkość sztuki paryskiego organum najpełniej można docenić przedstawiając ją w jej historycznym kontekście.

*Recenzja ukazała się w kwartalniku "Canor" nr 35 / 2002.

Błażej Matusiak OP

Autor Błażej Matusiak OP – przeor klasztoru św. Jacka w Warszawie. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w „Canorze”, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radio Józef.

 

 

Zobacz także