Maroko: zakończył się 14. Festiwal Muzyki Sakralnej Świata

Dobiega końca 14. Festiwal Muzyki Sakralnej Świata w Fezie w Maroku. Imprezę, którą zainaugurowała amerykańska sopranistka Jessye Norman, kończy oficjalnie 16 czerwca koncert znanego w tym regionie świata artysty z Arabii Saudyjskiej, Mohameda Abdou.

Obecność popularnych arabskich pieśniarzy charakteryzowała ostatnie dni festiwalu. Wystąpili uważany za klasyka marokańskiej piosenki religijnej Abdelwahab Doukkali oraz maronicka diwa, gwiazda całego świata arabskiego, Majda El Roumi, znana z działań na rzecz obrony niezależności Libanu.

Do najciekawszych wydarzeń festiwalowych zaliczyć należy reżyserską wersję ceremonii „hadrat” (Bożej obecności) w wykonaniu tunezyjskich muzyków i bractw sufickich. Autor inscenizacji, Fadhel Jaziri z Tunisu nie zawahał się przed użyciem nowoczesnych instrumentów (saksofon, organy Hammonda, elektryczne skrzypce), barwnej gry świateł i teatralnego ruchu scenicznego. Oryginalna inscenizacja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem islamskiej w znakomitej większości, wielotysięcznej publiczności.

Był to jedyny koncert oficjalnego festiwalu, który powtórzono na scenie ustawionej na jednym z placów miejskich, gdzie odbywały się przeznaczone dla najszerszej publiczności koncerty tzw. „Festiwalu w mieście”. Podczas jednej z takich imprez towarzyszących wystąpił też chór miejscowej parafii katolickiej pw. św. Franciszka, prezentując afrykańskie pieśni kościelne, śpiewane przez parafian – pochodzących z Czarnego Lądu studentów.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się też popołudniowe koncerty kameralne, dla których niepowtarzalną scenerię stanowił kilkusetletni dąb, „poprzerastany” strzelistymi palmami. Koncerty prezentowały europejskie i dalekowschodnie tradycje muzyczne oraz muzykę klasyczną. Jak powiedziały KAI obecne na jednym z nich małe siostry Jezusa, festiwal jest dla nich wyjątkową okazją do „zaczerpnięcia duchowego powietrza”. Licząca trzy osoby międzynarodowa (Włoszka, Francuzka i Hiszpanka) wspólnota sióstr mieszka w medynie – najstarszej dzielnicy miasta. Siostry pracują w stowarzyszeniu wspomagającym upośledzonych umysłowo bezrobotnych. Jak powiedziały, niezwykle cenią gościnność i pobożność swoich arabskich sąsiadów.

Szczególny duchowy wymiar miały także festiwalowe „noce sufickie” – koncerty bractw mistyków i „szukających Boga” odbywające się późnym wieczorem w ogrodach siedziby fundacji „Duch Fezu”, firmującej festiwal. Wśród publiczności byli zarówno mieszkańcy mediny, przestrzegające tradycji rodziny arabskie, jak poszukujący duchowej przygody Europejczycy, mieszkający w Fezie, czy przybyli specjalnie na festiwal melomani.

Festiwalowi towarzyszyła także seria dyskusji panelowych poświęconych różnym aspektom sacrum. Do najciekawszych zaliczyć należy tę, na której mówiono o problemach przekazu przez media informacji dotyczących duchowości, a szczególnie spotkań międzyreligijnych. Podkreślano brak obecności tej tematyki w mediach. Jak powiedzieli francuscy uczestnicy debaty, specjalizujący się w religijnej tematyce dziennikarze Jean-Claude Petit i Michel Cool oraz doradca króla Maroka André Azoulay, obok interesów akcjonariuszy, szczególnie mediów elektronicznych, wymagających troski o oglądalność i popularność programów, a więc zysku, dużą rolę odgrywa też ignorancja większości dziennikarzy w kwestiach religijnych, brak podstawowej wiedzy na te tematy i wrażliwości etycznej. Zauważono też, że najczęściej spotkania ludzi różnych religii w duchu dialogu nie należą do wydarzeń spektakularnych, a ich owoce dojrzewają powoli, co utrudnia dziennikarzom informowanie o nich.

Festiwal w Fezie jest obecnie bodaj najciekawszą i najbardziej prestiżową imprezą muzyczną na Bliskim Wschodzie i w krajach Maghrebu. Odbywa się pod patronatem króla i „wodza wierzących” Mohameda VI. Na kilku wieczornych koncertach obecna była królewska małżonka, księżna Lalla Salma.

Od tego roku w tym marokańskim mieście odbywa się także na wiosnę kameralny festiwal poświęcony wyłącznie zjawisku sufizmu, a w szczególności muzyce bractw.

inf. KAI

 

 

Zobacz także