Między słowami

Przed laty śp. Wiesław Lisecki opowiadał mi na jednym z wrocławskich mostów o dwóch źródłach muzyki: mowie i tańcu.

Dzisiejszy koncert dwóch arcymistrzów, Christopha Pregardiena i Andreasa Staiera, to było niezwykle wymowne śpiewanie i granie. Cykl Winterreise Schuberta.

Romantyczne smętki zwykle mnie nie poruszają, ale w takim wykonaniu było inaczej. Artyści doskonale ze sobą zgrani. Najważniejsze mówili szeptem. Kiedy słucham gry Staiera, przypominają mi się słowa o grze aktorskiej. Gdzieś kiedyś ktoś powiedział, że marny aktor wczuwa się w emocje, przez co popada w śmieszność. Dobry aktor pozwala ludziom przeżyć emocje, które odgrywa. Zadziwiające jest u Staiera połączenie precyzji z głębią uczuć. Pregardien – cudowna barwa głosu, miękkość (!) języka niemieckiego, śpiew jak piękna mowa.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.