Milczenie i zgiełk

Szczere wyznanie grzesznika

W sklepach internetowych pojawia się czasem oferta razem taniej. W pewnym sklepie można było swego czasu kupić w ten sposób łącznie dwa filmy: Awake My Soul (o śpiewie Sacred Harp) oraz Wielką ciszę (o życiu kartuzów). Ktoś z przeglądających ofertę zauważył, że milczenie mnichów i radosne okrzyki protestantów mają ze sobą wiele wspólnego. Nie pamiętam już sedna tamtych uwag. Może chodziło o wspólny cel? O kierunek – do nieba?

Bardzo mi się podoba, że z jednego wezwania psalmisty wysnuto wiele modlitewnych inspiracji: znane z Biblii Tysiąclecia Wykrzykujcie na cześć Boga to zarazem łacińskie jubilate, jak i joyful noise Biblii Króla Jakuba. A i to na pewno nie wszystkie możliwości przekładu. Ale o tym pisałem już gdzie indziej i może przy innej okazji do tego wrócę.

Podczas klasztornych rekolekcji z radością (wręcz z przyjemnością) spędzałem czas na adoracji. Błogosławiony czas – modlitwa bez skupienia, bez myśli, bez zaprzątania sobie głowy czymkolwiek. Z głowy liczą się tylko oczy – zapatrzone w jeden punkt. A myśli? A myśli nieoczekiwanie się porządkują. Pewnie wystarczy dać im spokój. Nie śledzić ich, nie karcić, nie odpędzać.

W czwartek na adorację nie poszedłem. Przeważył inny sposób modlitwy: radosny zgiełk, okrzyki wznoszone na cześć Pana.

Czy to brak duchowej głębi? A może właśnie równowaga? Kiedyś bym sobie nad tym łamał głowę. Teraz wolę być przed Bogiem – raz tak, raz inaczej.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.