Miłość kontra posłuszeństwo czyli najnowsze pomysły niemieckich augustianów

Dziś rano dostałem telefon z redakcji "Gościa Niedzielnego" z prośbą o słowo komentarza do niedawnej inicjatywy augustianów z Würzburga, którzy zapraszają każdego kto chce, żeby się zgłosił do zanoszenia Komunii świętej chorym.

Dla ścisłości: nie żeby zgłosił się jako kandydat na nadzwyczajnego szafarza, tylko żeby po prostu zanosił Komunię. O całej sprawie dowiedziałem się od dzwoniącego dziennikarza, byłem w lekkim szoku i najpierw przeprosiłem, zrobiłem sam małą kwerendę internetową i szybciutko oddzwoniłem do Pana Redaktora z paroma zdaniami komentarza na szybko.

OK, wszystko rozumiem. Wyobrażam sobie, że w starzejącym się społeczeństwie niemieckim chorych w parafii może być stosunkowo dużo i troska o to, by mogli regularnie przyjmować Komunię świętą jest chwalebna.

Tyle że to nie tłumaczy kolejnego jawnego nieposłuszeństwa. Bracia augustianie pozostawiają w ten sposób bez żadnej kontroli sprawę kto komu zanosi Najświętszy Sakrament. To skrajna nieodpowiedzialność, z paru powodów. Hurtowe udzielanie sakramentów bez żadnego rozeznania kim jest osoba przyjmująca i kim jest szafarz jest w ogóle sprzeczne z całą praktyką Kościoła. Dotykamy tu rzeczywistości zbyt ważnej. To nie jest kwestia zaniesienia bułek na śniadanie, co może zrobić każdy. To Najświętszy Sakrament! Brak kontroli nad tym kim jest szafarz i komu udziela to ryzyko profanacji, które pomysłodawcy muszą teraz wziąć na siebie.

Bracia augustianie oczywiście wiedzą, że łamią dyscyplinę Kościoła i na swojej stronie internetowej usprawiedliwiają się, a jakże!, Ewangelią o uczniach łuskających kłosy w szabat (Mk 2, 23-28). Pięknie. Od razu każdy mający zastrzeżenia ma się zamknąć jako legalista i faryzeusz. Wyobraźmy sobie, że biskup miejsca zareaguje i każe odwołać tę inicjatywę (tak szczerze, to wątpię czy tak zrobi, ale załóżmy hipotetycznie), od razu będzie postawiony pod pręgierzem jako bezduszny legalista.

Kolejna odsłona sporu: miłość czy posłuszeństwo, kolejne tworzenie fałszywej alternatywy, kolejna manipulacja Ewangelią na usprawiedliwienie nadużycia. Jeszcze jedna próba udawania, że jesteśmy w jakiejś idyllicznej rzeczywistości, w której możemy żyć tylko czystą miłością bez żadnych reguł i norm. Niestety, tak będzie dopiero na drugim brzegu, nie wcześniej.

Wielu lubi powoływać się na cudowny „Kościół pierwotny”, w którym nie było tych okropnych reguł krępujących życie, tylko sama miłość. To oczywiście fantazje. Hurtowego udzielania sakramentów we wczesnym Kościele nie było na pewno. Akurat z tego czasu pochodzi kościelne pismo „Didache” (I/II w.), które wprost poleca wielką rozwagę w udzielaniu sakramentów, żeby dobrze badać komu się ich udziela. Jak czytamy w „Didache”, do sakramentów nie odnoszą się słowa „Daj każdemu kto cię prosi” (Mt 5, 42), tylko „Nie dawajcie psom tego co święte” (Mt 7, 6).

Żeby było jasne: Komunia chorych to sprawa duszpastersko bardzo ważna. Osoby które cierpią z powodu choroby czy starości są w bardzo ważnym i delikatnym momencie swojego życia i bardzo potrzebują obecności Chrystusa poprzez sakramenty. Tylko że bracia augustianie z Würzburga zrobiliby lepiej, gdyby spróbowali najpierw sami zaradzić potrzebom swoich parafian, a jeśli to niemożliwe, żeby postarali się o więcej nadzwyczajnych szafarzy, bez żadnej wolnej Amerykanki.

Tak na marginesie, augustianie z Niemiec 500 lat temu zafundowali Kościołowi Reformację, której opłakane skutki trwają do dziś. Mając to w pamięci, dobrze by zrobili gdyby dziś raczej dawali przykład gorliwości połączonej z posłuszeństwem, bez własnych pseudoreform i ulepszeń dyscypliny Kościoła, na siłę malowanych na kolory ewangeliczne (ta farba do tej ściany akurat nie pasuje).


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....