Modlitwa i chodzenie po wodzie

Do dzisiejszych czytań

Wtorek XVIII tygodnia zwykłego, rok II

Z proroctwa Jeremiasza o mesjańskim władcy: Zapewnię mu dostęp do siebie, tak że się zbliży do Mnie. Bo kto inaczej miałby odwagę zbliżyć się do Mnie? – mówi Pan.

Tak wiele oddziela człowieka od Boga, tak wiele różni. Stwórca i stworzenie; Mądrość na mądrościami i ludzka głupota; radująca się dawaniem Miłość i szukanie swego…

Z Ewangelii: Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym.

Jest jeden Syn Boga, który może się do Niego śmiało zbliżyć. A my ośmielamy się Boga nazywać Ojcem. Ośmielamy się, bo zostaliśmy ośmieleni. Z Bogiem pojednani, z Bogiem zjednoczeni – strach pomyśleć. Bojaźń Boża.

Inny rodzaj lęku: Piotr chodzi po wodzie. Zaczyna tonąć, kiedy zamiast patrzeć na Jezusa ulega panice z powodu silnego wiatru. Jak tę scenę powiązać z modlitwą? Najprościej: nawet na sprawy niepokojące da się tak patrzeć, żeby nie odwracały uwagi od obecności Boga. Czym innym jest narzekanie w samotności, czym innym lament przed Bogiem.

A wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.