„Mój mały mszalik”, czyli wprowadzenie dzieci do uczestnictwa w Mszy Świętej w formie nadzwyczajnej

Jako rodzic pięciorga dzieci, starający się odkrywać wraz z całą rodziną bogactwo liturgicznej tradycji Kościoła przede wszystkim poprzez uczestnictwo w Mszy Świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, z zainteresowaniem przyjąłem publikację Katarzyny Robaczewskiej, pt. Mój mały mszalik.

Myślę, że wielu katolickim rodzicom zabierającym dzieci na tę liturgię towarzyszy poczucie, że przynajmniej do czasu, kiedy dzięki kilkuletniej praktyce wszystkim uda się „zadomowić” w jej wymagającej zewnętrznej formie, pewną trudność sprawia jednoczesne wprowadzanie młodszych dzieci (nie mówię o zupełnych maluchach, ale mniej więcej o 5-8 latkach) w wewnętrzną treść tego, co się w niej dokonuje oraz w niezbędne przygotowanie do niej. I tu właśnie pomoc może stanowić wspomniana publikacja, co miałem już okazję sprawdzić w praktyce, a w zasadzie nie ja, tylko mój 6-letni syn.

Tytuł książeczki trzeba czytać w całości, wraz z podtytułem, co pozwoli uniknąć niewłaściwie skierowanych oczekiwań. Nie jest ona „mszalikiem” sensu stricto, nie zawiera całości tekstów mszalnych (choćby tylko części stałych), nie stanowi szczegółowej praktycznej pomocy w aktywnym włączeniu się w akcję liturgiczną. Zgodnie z tym, co zapowiada podtytuł, jest to podążające za tokiem tej akcji jej objaśnienie, połączone z sugestiami co do wzbudzanych wewnętrznych intencji i/lub właściwej postawy. Autorce udało się, nie wchodząc w skomplikowane liturgiczne szczegóły, które musiałyby całość uczynić dla dzieci nieprzydatną, stworzyć proste a jednocześnie pogłębione wprowadzenie w sens kolejnych etapów liturgii mszalnej oraz wskazać dzieciom drogi modlitewnego zaangażowania. Kolejnym stronicom towarzyszą ilustracje, pozwalające dzieciom wizualnie zidentyfikować dany moment Mszy. Do całości dołączone są łacińsko-polskie teksty antyfon maryjnych śpiewanych w poszczególnych okresach liturgicznych, modlitwy po Mszy przepisane przez papieża Leona XIII, mały katechizm i modlitwy wieczorne.

Być może zabrzmi to paradoksalnie, ale z mojego punktu widzenia, jako rodzica zatroskanego o liturgiczną formację dzieci, jedną z głównych zalet Mojego małego mszalika jest jego ogólny i „niekompletny” charakter. Nie jest on stworzony jako coś, co ma mnie całkowicie wyręczyć, co ma zastąpić domową katechezę mistagogiczną albo co ma ściągnąć ze mnie obowiązek stopniowego uczenia dzieci tekstów ordinarium (skądinąd akurat one mogłyby się w nim znaleźć, choćby jako pierwsza część dodatku). Sądzę, że został on pomyślany nie jako substytut całościowej formacji liturgicznej, jakiej w katolickim domu powinny podlegać dzieci, ale jako jej wsparcie i suplement. Idąc głównymi etapami Mszy, uwypuklając rzeczy najważniejsze i wskazując właściwą naszą wobec nich postawę i wewnętrzną odpowiedź może pomóc zbudować ogólną podstawę, która w kolejnych etapach formacji może być uzupełniania przez nasze własne objaśnienia, a w końcu przez sięgnięcie już po normalny, „dorosły” mszalik. To wszystko jednak powinno się odbywać przy naszym – rodziców – aktywnym zainteresowaniu i wysiłku, dla których Mój mały mszalik stanowi dobry punkt odbicia.

Publikacja ma kilka słabych stron, których z pewnością nie omieszkają wytknąć co bardziej drobiazgowi krytycy, jakich w naszych środowiskach nie brakuje (faktycznie raczej cierpimy na ich nadmiar). Jak wspomniałem, mogłyby znaleźć się w niej teksty ordinarium, pominięto Agnus Dei, przechodząc wprost od Pater noster do Komunii Świętej, na ilustracjach zdarzają się drobne błędy i niekonsekwencje itp. Ale to w żadnym wypadku nie przekreśla wartości Mojego małego mszalika, która nie tkwi w detalicznej prezentacji mszalnego ordo, lecz w pomocy dla stworzenia pewnych podstaw pogłębionego dziecięcego uczestnictwa w Najświętszej Ofierze. Nie w jego potencjale informacyjnym a mistagogicznym. A ten ma on całkiem spory.

Katarzyna Robaczewska, Mój mały mszalik. Krótkie objaśnienie obrzędów Mszy Świętej wraz z katechizmem i modlitwami, Centrum Kultury i Tradycji „Wiedeń 1683”, Lublin 2015, ss. 55.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Tomasz Dekert

Tomasz Dekert na Liturgia.pl

Urodzony w 1979 r., doktor religioznawstwa UJ, wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne. Autor książki „Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama” (WAM, Kraków 2007) i artykułów m.in. w „Teofilu”, „Studia Laurentiana” i „Studia Religiologica”. Mąż, ojciec czterech córek i dwóch synów.